10 ekspertów radzi jak robić zdjęcia w podróży.
Dla wielu osób obserwacja nieba kojarzy się z wielką kopułą, pod którą znajduje się ogromny teleskop, najczęściej pod postacią „długiej rury” wycelowanej w rozgwieżdżone niebo. W takim stereotypie astronomii obserwacyjnej zupełnie nie ma miejsca dla małych, poręcznych i przede wszystkim – osiągalnych dla każdego – instrumentów optycznych, jakimi są lornetki. A to właśnie lornetki doskonale wypełniają lukę między gołym okiem i dużym teleskopem zawodowego...
To, że obserwacja przyrody dostarcza niesamowitych wrażeń, wie każdy, kto choć raz obserwował ptaka drapieżnego w locie lub kozice skubiące trawki na skalnych półkach. Takie widoki pozostają na zawsze w pamięci, ale często mamy ochotę zapisać je nie tylko we wspomnieniach, ale też na karcie pamięci. Rozwiązanie nazywa się digiscoping, czyli technika fotografowania przez lunetę.
Jaki kolor oczu ma kawka? Czy gęsi są głupie? Dlaczego można się wybierać jak sójka za morze? Ten, kto obserwował ptaki, zna odpowiedzi. A jeśli ktoś chce zacząć, nie powinien zwlekać. Wiosna idzie!
Raz do roku smagana gorącym wiatrem, sroga pustynia Thar w Radżastanie ożywa na kilka dni. Wędrowny lud Raika przybywa tu ze swoimi stadami na wielki targ wielbłądów.
Kiedy już kupimy aparat cyfrowy i zrobimy nim pierwsze zdjęcia, staniemy przed poważnym problemem: co zrobić z kartą zapełnioną fotografiami? Najprościej jest oddać ją do laboratorium fotograficznego i odebrać odbitki. Przy okazji otrzymamy również płytę z nagranymi zdjęciami.
We wschodniej Rumunii, przy granicy z Mołdawią, żyją Csángós, odizolowana grupa etniczna pochodzenia węgierskiego. Zamknięci, ponurzy i nieufni wobec obcych, pluli na mnie, gdy szedłem przez ich wioskę. Pierwszego dnia nawet nie próbowałem wyjmować aparatu.
Wyspy na Pacyfiku. Uczniowie przygotowują się do zawodów w krykiecie. Zainteresowała mnie nie tyle sama gra, ile fakt, że w tak odległym zakątku świata młodzież uprawia sport pochodzący z Anglii. Jak zapewniał mnie trener, drużyna reprezentowała naprawdę wysoki poziom.
RPA, przedmieścia dzielnicy Soveto w Johannesburgu. Z daleka zobaczyłem dzieci z latawcem. Gdy widzę latawiec, przychodzi mi zawsze myśl, że nie trzeba zrywać więzów, by doświadczyć uwolnienia. Zatrzymałem samochód, żeby ich nie wystraszyć. Podszedłem i czekałem na odpowiedni moment.
Cena: 24.90 zł
Cena: 19.90 zł
Cena: 31.90 zł
Cena: 31.90 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.