Czterodniowy rejs wzdłuż wybrzeży Sumbawy na wyspę Flores, z wizytą na Komodo, miał być niezapomnianym przeżyciem. Faktycznie zapamiętamy go do końca życia.
Na Bali odważyłam się zanurkować. Nie w tropikalnym morzu, nawet nie w basenie pełnym świętej wody. Ale w kolorach, zapachach, smakach.
Kierunek podróży na półwyspie jest jeden. Z południa na północ. Pytanie, jak daleko się zajedzie.
Nie lwy, ale afrykańskie pingwiny były pierwszymi zwierzętami, które zobaczyłam w RPA. Ten kraj zadziwił mnie na początku i tak zostało do końca pobytu. Dotyczyło to także cen.
Tuż po trzęsieniu ziemi Haitańczycy skarżyli się, że Bóg o nich zapomniał. Rok później nie pamięta też o nich świat.
Dalekie podróże do egzotycznych ludów niewiele mnie, szczerze mówiąc, nauczyły. Może z wyjątkiem tego, że sława to dość koszmarna rzecz.
Dawno nie dostałem tak w kość. I to na własne życzenie. Pewnego dnia postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Wyjechałem do Papui-Nowej Gwinei.
Wroclove! Uznawany za najmodniejsze i najbardziej europejskie miejsce w Polsce od kilku lat jest symbolem sukcesu.
Pojechałam na daleką Północ, by spotkać egzotycznych Eskimosów całujących się nosami. Zamiast nich znalazłam dziką przyrodę.
Cena: 24.90 zł
Cena: 19.90 zł
Cena: 31.90 zł
Cena: 31.90 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.