Grupa nurków schodzi głęboko pod wodę w okolicach Cape Town w Południowej Afryce. W pewnym momencie jedna z uczestniczek zejścia wypluwa ustnik aparatu do oddychania. Rozpoczyna się akcja ratowania jej życia.

To, co przydarzyło się tej kobiecie to nie odosobniony przypadek. Na dużych głębokościach u wrażliwszych osób zdarzają się ataki paniki. Czynników może być wiele, choćby utrata orientacji i poczucia kierunków (góry i dołu), lub nagły strach związany z otaczającą zewsząd wodą. 
 

Na szczęście bohaterka filmu miała obok siebie doświadczonych przyjaciół, którzy zareagowali natychmiast. Warto pamiętać, by zawsze na wyprawy na wszystkie krańce świata nie wyruszać samemu.