"Jak już się zacznie, trudno przestać. Marsz może się stać nałogiem" - mówi Mateusz Waligóra, podróżnik, autor książki "Trek. Wszystko o wędrowaniu". Specjalnie dla Travelera opowiada, co przed każdym trekkingiem wkłada do swojego plecaka.

11. Latarka czołowa

Zawsze musi być w plecaku, najlepiej  z dodatkowym zestawem baterii. W sytuacjach kryzysowych może uratować skórę. Zaufani producenci to Petzl i Black Diamond.

 
10. Odzież

Funkcjonalna odzież to taka, która zapewni ci ochronę przed zimnem, deszczem i wiatrem. Zerknij na produkty Patagonia, Jack Wolfskin i Fjällräven. Cienkie rękawiczki  mam ze sobą nawet w najbardziej upalne dni (chronią przed słońcem). Do tego lekka,  ciepła czapka, chusta Buff  i kapelusz z rondem – np. Tilley.

 
9. Kije trekkingowe

Odciążają kolana, poprawiają stabilność i ułatwiają przekraczanie rzek. Coraz bardziej popularne są modele składane w formie litery „Z”, lekkie i niewielkie po spakowaniu. Duży wybór oferują marki Leki i Black Diamond.

 

8. Żywność

Powinna być kaloryczna, lekka i mała po spakowaniu. Co najmniej 1–2 posiłki liofilizowane  (np. Lyo Food) na czarną godzinę,  do tego suszona wołowina dla mięsożernych (w Polsce produkuje  ją Wild Willy) albo wegańskie batony (np. Zmiany Zmiany) są ze mną na każdym trekkingu.

 

7. Woda i narzędzia  do jej uzdatniania

Od klasycznych filtrów mechanicznych, przez filtry UV, po butelki  i filtry do picia bezpośrednio  z rzeki. Pozostają  też gotowanie  i tabletki odkażające. Tym producentom filtrów możesz zaufać: MSR, Katadyn, LifeStraw, SteriPEN.

 

6. Telefon/lokalizator satelitarny

W wielu górach świata jest zasięg telefonii komórkowej – tam telefon można wykorzystać do wezwania pomocy. Na odludziach przydatny będzie telefon satelitarny lub lokalizator (np. SPOT lub InReach).