Okazuje się, że wszystkie dłonie mają do opowiedzenia (nie)codzienne historie.

ZOBACZ GALERIĘ >>>
Portrety bez twarzy

Przywykliśmy do tego, że myśląc o portrecie, widzimy twarz. Oczy, usta i zmarszczki wywołują w nas natychmiastowe reakcje emocjonalne. Ale twarz staje się też barierą, drogą na łatwiznę.

Kiedy skupiamy się na rękach, zmieniamy perspektywę. Ta perspektywa stawia wszystkie przedmioty na równi i zmusza widza do spojrzenia poza to, co oczekiwane. 

Dłonie. Silne - zbudowały mosty, postawiły domy, wykopały groby. Zręczne przysporzyły artyście sławy. Delikatne głaskały i karmiły... Nagle uświadamiamy sobie, że wszystkie dłonie - od ułożonych w pełny wdzięku gest baletnicy po lewy sierpowy boksera - mają do opowiedzenia historie. (Nie)codzienne historie.

 

Ręce do góry!

Projekt „Show of Hands”, którego autorem jest Tim Booth, ma zwrócić uwagę na koncepcję portretu innego rodzaju. Fotograf zdołał uczynić ze zdjęć ludzkich dłoni alternatywne formy portretów.

Te zdjęcia mówią nam o ich bohaterach więcej niż typowe fotografie. Choć... patrząc na te dłonie, "w końcu i tak masz wrażenie, jak byś patrzył na twarze" (Mike Lindup z Level 42). Zgadzacie się?

Album ze zdjęciami można kupić tutaj. Więcej o fotografii Tima Bootha na FB.