Victor Borsuk, podróżnik i siedmiokrotny mistrz Polski w kitesurfingu, zdradza nam swoje ulubione miejsca do uprawiania tego sportu. Zaznacza, że kryteria, którymi kieruje się przy wyborze lokalizacji to statystyczna ilość wiatru, jego siła i warunki na wodzie (im bardziej płaska, tym lepsza). W naszej opinii trzeba jeszcze dodać do nich urodę, bo te plaże są niesamowite!

Na początek kilka informacji o skali wiatru:

  • 0-9 węzłów – zbyt słaby wiatr do uprawiania kitesurfingu.
  • 9-15 węzłów – niezły wiatr dla początkujących kitesurferów i tych, którzy lubią bezpieczeństwo, równe stabilne ruchy latawcem i znikomą ilość nieprzewidywalnych zwrotów akcji. 
  • 15-28 węzłów – wiatr dla średnio-zaawansowanych oraz tych, którzy pragną się już mierzyć z wysokimi skokami,  odważnymi ewolucjami i dużą prędkością.
  • powyżej 28 węzłów – bardzo silny wiatr (łatwo poznać po zerwane dachówki, urwanych gałęziach i piasku między zębami), warunki dla doświadczonych kitesurferów, którzy mierzą się już z siłami natury.

Przedstawiamy listę najlepszych kitesurfowych lokalizacji wg Victora Borsuka:

1. Brazylia, Guajiru

Jedno z najwietrzniejszych miejsc na świecie. Miejscowość leży w obrębie stanu Ceara, w którym od czerwca do końca grudnia zupełnie nie trzeba się martwić o warunki wiatrowe (każdego dnia siła wiatru wynosi od 18 do 30 węzłów). Liczne laguny z tzw. płaską wodą tworzą idealne warunki do trenowania dowolnych ewolucji. Wysoka temperatura powietrza oraz wody sprawiają, że cały dzień można spędzić w stroju kąpielowym (pamiętać trzeba jedynie o kremie do opalania i uzupełnianiu płynów!).

 

2. Wietnam, Phan Rang

 

Wciąż mało popularne miejsce, w którym znajduje tylko jedna szkoła kitesurfingu. Odkrył je mój przyjaciel mieszkający w Wietnamie. Od listopada do lutego wieje tam z siłą 18-35 węzłów, woda jest przezroczysta i płaska jak okiem sięgnąć. Dopiero w odległości 1 km od brzegu pojawia się rafa koralowa oddzielająca płaską wodę od pięknych równych fal, na których można uprawiać surfing z latawcem. Temperatura powietrza wynosi ok. 30 stopni, ale silny wiatr sprawia, że pogoda jest bardzo przyjemna. Do torby podróżnej wystarczy zabrać klapki, krótkie spodenki i przewiewną koszulkę. Jest to jedno w moich ulubionych miejsc na ziemi i wracam tam przy każdej możliwej okazji.

 

3. Australia, Woodman Point

 

Miejsce, w którym spędziłem początek swojego dorosłego życia. Zaraz po maturze kupiłem bilet, aby sprawdzić kultowy spot. Przed wyjazdem oglądałem bardzo dużo filmów kitesurfingowych z Woodman Point i sporo o nim czytałem. Marzyłem o tym, aby się tam znaleźć! Mając przysłowiowe parę groszy przy duszy i głowę pełną nadziei wyruszyłem w trwającą pół roku podróż. Miejsce nie rozczarowało mnie. Ogromne przestrzenie z płaską wodą i wiatr o sile od 18-25 węzłów gwarantowały warunki do uprawiania ukochanego sportu. Nie powstrzymywały mnie nawet obawy przed przewracaniem się na głębokiej wodzie i te związane z ogromną ilością rekinów. Idealne miejsce dla tych, którzy nie przestraszą się paru opowieści o żarłocznych rybach i chłodnej (orzeźwiającej!) wody. 

 

4. Grecja, Rodos (wyspa Prasonisi)

Puszki z konserwami, zupki chińskie, spanie w krzakach, czyli wakacje, które jako nastolatek spędziłem na Rodos. Cały dwutygodniowy wyjazd udało mi się zamknąć w kwocie 1 200 zł. Wyspa jest jednym z najlepszych miejsc do uprawiania kitesurfingu, a podczas swojego pobytu na wodzie spędzałem 6-8 godzin dziennie. Spot znajduje się między dwoma wzgórzami, które codziennie się nagrzewają i tworzą wiatr termiczny schodzący z gór. Cypel z piasku łączący oba wzgórza i znajdujący się pomiędzy nimi powoduje tzw. ,,efekt Venturiego” czyli przyspieszający wiatr w przewężeniu. Te czynniki sprawiają, że przez pół roku codziennie wieje równy, ciepły i silny wiatr. Woda z jednej strony cypla jest płaska jak stół, a z drugiej pełna dużych fal. 

 

5. Filipiny, Boracay

Miejsce, które poza palmami opadającymi do wody, błękitną wodą i białym piaskiem posiada również dusze. Za dnia wszyscy żyją tam kitesurfingiem. Wieczorem zaczyna kwitnąć życie nocne, w którym każdy poddaje się niesamowitej atmosferze panującej na wyspie. Nie przez przypadek mawia się tam: ,,what happens on Boracay, stays on Boracay”.

 

6. Polska, Półwysep Helski

Zdaję sobie sprawę, że mogę być stronniczy i na moją ocenę wpływa ponad dwadzieścia lat wspomnień związanych z wyjazdami na Hel. Mimo to mnie uważam, że jest to jedno z najlepszych miejsc, aby rozpocząć przygodę z kitesurfingiem. Przede wszystkim od strony zatoki puckiej mamy prawie 1 km płaskiej i płytkiej wody. Ogromne przestrzenie i niesamowita atmosfera tworzona przez ludzi, których łączy pasja do sportów wodnych, przyciągają na półwysep. Kocham to miejsce i nie wyobrażam sobie, że miałbym spędzić lato gdzieś indziej. To właśnie tutaj urządziłem swoje życie: uczyłem się pływać, teraz prowadzę obozy dla osób od 9 do 18 roku życiu, robię wyjazdy motywacyjne dla firm i staram się zainspirować innych swoją pasją.

Victor Borsuk