Zdaniem Scotta psy odbierały saniom całą „godność”. Idealna wyprawa składać się miała z mężczyzn ciągnących sanie bez pomocy. Próbował wpraw...
Psia siła. Amundsen postawił na psy. Olbrzymie zaspy miękkiego śniegu nie mają wpływu na nasze psy – notował. Zwierzęta wolały chodzić w wac...
Niezbędne zapasy. Szopy wypełnione zapasami miały kluczowe znaczenie dla obu ekspedycji. Docierając na 80. stopień szerokości geograficznej,...
Amundsen wraz z towarzyszącą mu czwórką doskonałych narciarzy dotarł do celu 14 grudnia 1911 r. Trzy kolejne dni spędzili na „namierzaniu bi...
Początek wyścigu 14 stycznia 1911 r. Norwegowie prowadzeni przez Roalda Amundsena dotarli do antarktycznej Zatoki Wielorybiej. Korzystając z...
Amundsen ubrany w kurtkę z wilczej skóry pozuje przed swoim domem w Norwegii. Było to jego ulubione zdjęcie, które wykorzystywał w promocji ...
Wyprawa Scotta. Brytyjczycy (Scott pośrodku) nosili wełnianą odzież. To nie wystarczyło, aby przetrwać. Jak zanotował Amundsen: Każdą eksped...
Fatalny wybór. Na pokładzie „Terra Novy” Scotta znalazło się miejsce dla psów i kuców mandżurskich, które wymagały sporej ilości paszy i sta...
Pięcioosobowa drużyna Scotta stawiła się po ekipie Amundsena 34 dni później, natrafiając na ślady Norwegów na ostatnich kilometrach swej pod...
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Wyprawy, przeprawy itd
Misiek - przesympatyczny żarłacz białopłetwy czyli whitetip oceanic shark... Spotkaliśmy go pod wodą na jednej z raf St. John, gdzie towarzy...
Misiek - przesympatyczny żarłacz białopłetwy czyli whitetip oceanic shark... Spotkaliśmy go pod wodą na jednej z raf St. John, gdzie towarzy...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.