Za oknem pociągu już od dwóch dni żółta trawa. Czasami tylko dla odmiany ogołocone place ziemi laterytowej, tak pomarańczowej, że aż razi w ...
Przypędzone do naszego obozu konie skubały trawę w cieniu sosen. Nadeszła pora, by każdy z nas wybrał sobie rumaka, na grzbiecie które...
DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ Magda, nie zrozum mnie źle... Była piękna – brązowa, z pięknie wykrojonym dekoltem. Co prawda weszłam do skle...
Bogowie muszą być rozwścieczeni. Jia Son, rolnik z Tybetu, nie znajduje innego wytłumaczenia tragedii, która dotknęła jego wioskę w chińskie...
Imię i nazwisko: Ferdynand A. OssendowskiUrodzony/zmarł: 27.05.1876 r./03.01.1945 r. Tajga, 1920 r. Wielka podróż Ossendowskiego zaczęła s...
Stado mamutów zbliża się do rwącej rzeki. Małe cielę trzyma się matki, co jakiś czas muskając trąbą długą, lśniącą sierść, która porasta pot...
Problemy, które przyniósł ich upadek, należą do ciemnych stron przemian lat 90. Na ich gruzach powstały bowiem enklawy trwałego bezrobocia, ...
Dokąd jedziecie? Do Mongolii? Przecież tam nic nie ma. Tylko step! – dopytuje się z niedowierzaniem białoruski celnik w Terespolu. No właśni...
Któż z nas nie marzy, by porzucić cały ten cywilizacyjny zgiełk, wsiąść na konia i galopować przez bezkresny zielony step, wdychać krystalic...
Miejsce akcji: MongoliaBohaterowie: ja, konie i bezkresny stepJedyne, co może skłonić do lipcowych eskapad w tym kierunku to coroczne święto...
Miejsce akcji: STEP. Bohaterowie: Ja i koczownicyNie czułam się komfortowo na myśl o uśmierceniu niewinnego zwierzęcia, które dotychczas rad...
Autobus leniwie toczy się z wysuszonej letnim słońcem przełęczy. Kierowca przy zjeździe gasi silnik, żeby zaoszczędzić parę kropel benzyny. ...
Dwaj rosyjscy dżentelmeni przemierzają azjatycki bezkres kuszetką transsyberyjskiej magistrali. Nie rozmawiają ze sobą. Spoglądają na ośnież...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.