Przez dwadzieścia lat Michael “Nick” Nichols i dokumentował życie i badania nad gorylami, słoniami, szympansami, lwami i tygrysami. Wszystko to w ramach współpracy z National Geographic.

Jego zdjęcia to nie tylko talent i refleks, to także innowacyjność i wykorzystanie nowoczesnych technologii. Nick korzystał z robotów, fotografuje w podczerwieni.
 

- To jak pracował z naukowcami pokazywało jego wielki do nich szacunek - mówi Melissa Harris, autorka niedawno wydanej biografii fotografa "A wild life" - Pozwalał by to nauka sama opowiadała o sobie, zbierał informacje i je interpretował. Miał swój głos i wizję jednocześnie pozostając świadkiem.
 

Pomysł na biografię zrodził się gdy Harris pracowała z Nicholsem nad reportażem o lwach w 2012 roku w Serengeti.
 

- To co zachwyca w jego zdjęciach to fakt, że do nich wracasz - podkreśla Harris - Nie są jednorazowe, za każdym razem zobaczysz coś nowego.
 

Zobacz galerię!
 

Źródło: National Geographic News