Zaprezentowany podczas forum „ProjeKTOrija” robot Boris zdumiewał ludzkimi umiejętnościami. Zachwyty ustały, gdy okazało się, że robot jest po prostu człowiekiem w przebraniu.

Zdumiewającego robota Borisa można było zobaczyć podczas forum „ProjeKTOrija”  i w telewizyjnym reportażu "Wiesti" na kanale Rossia24. Organizatorzy forum w Jarosławlu zaprezentowali możliwości maszyny: Boris mówił, liczył, tańczył, opowiadał o swoich… marzeniach: chciałby nauczyć się komponować muzykę i rysować.

Borisa bardzo szybko okrzyknięto  „najnowocześniejszą maszyną na świecie". Miał prześcigać wszystkie zachodnie odpowiedniki. Bardziej sceptyczni okazali się internauci. Podejrzenie wzbudził brak oprzyrządowania i brak dokumentacji naukowej potwierdzającej badania nad maszyną. Gdzie procesor? Skąd te dziwne ruchy? - pytali widzowie.

Ostatecznie - w internecie znaleziono „skórę” Borisa. Był nią kostium „Robot Alosza" dostępny na aukcji za 250 tys. rubli… Chwilę później w MBCH Media wypłynęły zdjęcia sprzed występu w  Jarosławlu: wdać na nich mężczyznę zakładającego kostium robota. Na drugi dzień „Wiesti" usunęły ze swojej strony wspomniany reportaż.

To nie pierwsza taka „mistyfikacja” w historii. Wystarczy tu wspomnieć choćby osiemnastowiecznego Mechanicznego Turka. Zaprezentowana w 1769 roku „wspaniała maszyna” miała być robotem grającym po mistrzowsku w szachy. Robot wygrywał pojedynki m.in. z Benjaminem Franklin czy Napoleonem. Jak się można domyślić - konstrukcja skrywała wybornego szachistę.