Szympansy, delfiny czy kruki znane są z wykorzystywania różnych przedmiotów jako narzędzi. U świń, słynących ze swojej inteligencji, zaobserwowano to dopiero niedawno. Odkrycie jest konsekwencją wycieczki do zoo.

Meredith Root-Bernstein w czasie wakacji w Paryżu w 2015 roku odwiedziła ogród zoologiczny. Stojąc przed wybiegiem świń wisajskich, zagrożonego wyginięciem gatunku zwierząt z Filipin, zauważyła coś niecodziennego. Trzymanym w pysku kawałkiem kory kopały dołek.

– Wow, no nieźle – pomyślałam sobie i szybko sprawdziłam, co wiadomo o używaniu narzędzi przez świnie. Nic nie znalazłam – opowiada ekolożka i autorka badania opublikowanego w magazynie ”Mammalian Biology”.

Czując, że chyba trafiła na coś ważnego, Root-Bernstein wracała przed ten sam wybieg jeszcze kilka razy. Niestety, świnie nie chciały powtórzyć swojego intrygującego zachowania. Odkryła dlaczego dopiero później.

Samice tego gatunku mają młode średnio co pół roku. Przygotowują się budując gniazdo wyściełane liśćmi. Root-Bernstein założyła, że zaobserwowane przez nią używanie kawałka drewna do kopania dołka ma związek właśnie z tworzeniem gniazda.

Wróciła ponownie wiedząc kiedy rodziny będą szykować się na przyjście na świat kolejnego pokolenia. Wspólnie z kolegą nagrała, jak trzy z czterech obecnych na wybiegu zwierząt używają narzędzi do budowy gniazda.

Autorka odkrycia była zdziwiona, że nikt przed nią nie dokonał podobnej obserwacji. Uznała, że skoro większość dzikich świń jest zagrożonych wyginięciem, możliwości badania ich zachowania są ograniczone.

Swoje badanie Root-Bernstein prowadziła na przestrzeni dwóch lat. Skupiła się na jednej parze dorosłych świń i ich dwóch młodych. W tym czasie 11 razy zarejestrowała moment używania przez nich narzędzi.

- Okazało się, że matka nauczyła się wykorzystywać narzędzia samodzielnie, a potem swoją wiedzę przekazała obojgu młodym – wyjaśnia badaczka. Jest przekonana, że choć sama obserwowała świnie trzymane w niewoli, te żyjące dziko zachowują się identycznie.

Te z wybiegu w paryskim zoo opanowały jeszcze jedną umiejętność. Nauczyły się sprawdzać, czy podłączone do prądu ogrodzenie jest aktywne. Popychały nosem kamień tak, by zetknął się z drutem i czekały, czy nastąpi dźwięk ”kliknięcia”, czy nie.

- Dźwięk oznaczał, że prąd płynął w ogrodzeniu. W tym przypadku świnie nie przechodziły na drugą stronę. Zawsze jednak, gdy dźwięku nie słyszały, próbowały przejść i zbadać, co jest po drugiej stronie – wyjaśnił Fernando “Dino” Gutierrez, szef filipińskiego ekologicznego NGO  Talarak Foundation, Inc., i współautor badania.