Archeolodzy i konserwatorzy ponownie zbadali jedno z najważniejszych miejsc dla całego chrześcijaństwa. Odkrycie przerosło ich oczekiwania

Bazylika Grobu Świętego jest miejscem domniemanego pochówku Jezusa z Nazaretu. Znajduje się w starej części Jerozolimy, niedaleko Golgoty. Pod koniec października b.r. naukowcom, za pomocą specjalnego radaru udało się dotrzeć do fragmentów skały wapiennej będącej częścią grobu z czasów Jezusa. Odkrycie jest sporym zaskoczeniem. W tym miejscu od IV w n. e. budowano i burzono świątynie przez kolejne ludy - od Rzymian, przez Persów, aż po Arabów. Jak się okazuje, niektóre elementy przetrwały zawirowania historii tego miasta.
 

Archeolodzy z Politechniki Narodowej w Atenach odsłonili główną płytę grobowca znajdującą się w najgłębiej położonym miejscu w świątyni. Ostatni raz dokonano tego w 1555 roku. Po odsłonięciu tej płyty naukowcy ujrzeli następną - z wygrawerowanym krzyżem z czasów wypraw krzyżowych. Kontynuując poszukiwania natknęli się na wapienną półkę, na której prawdopodobnie położono ciało Jezusa.
 

- Jestem absolutnie zdumiony. Kolana mi trochę drżą, ponieważ nie spodziewałem się takiego odkrycia. Nie można tego potwierdzić na 100%, ale jest to dowód na to, że grób nie został przesunięty, co wskazywali badacze i historycy od wieków - powiedział Friedrik Hiebert archeolog współpracujący z National Geographic.
 

Czy to na pewno grób Jezusa z Nazaretu?
 

Ustalono jedynie, że jest to grób z około 30 roku n. e. Nie wiadomo jednak do końca czy tam właśnie pochowano Jezusa. Według Ewangelii został on pochowany poza murami miasta w grobie, który pierwotnie był przeznaczony dla Józefa z Arymatei.
 

Bazylika Grobu Świętego znajduje się w takim właśnie miejscu, co wskazuje na prawdopodobieństwo przypuszczeń. Jak na razie naukowcy nie mają powodów by w to wątpić.