To jednocześnie muzyk i badacz. Na jego koncerty i warsztaty zawsze ciągną się kolejki chętnych. We wrześniu wystąpi w Warszawie, nam opowiedział o swoich pasjach i pracy. Poznajcie Tima Eriksena, gwiazdę tegorocznego Festiwalu Skrzyżowanie Kultur.

 Współpracował z gwiazdami rocka, towarzyszył w nagraniach między innymi Nirvanie oraz grupie Weezer, stworzył ścieżkę dźwiękową do filmu “Wzgórze nadziei”. Tim Eriksen to wykonawca i muzykolog, który bada także dawne, zapomniane dziś techniki śpiewu. Jego najsłynniejszym muzycznym projektem jest Cordelia's Dad, w którym muzyka folkowa miesza się z punk rockiem.
 


 

NG: Pisząc te pytania słucham nagrań Cordelia's Dad. Opowiedz mi o swoich badaniach tradycji muzycznej Appalachów i Nowej Anglii? Dlaczego właśnie ta muzyka Cię przyciąga i jak trafiasz do jej źródeł?
 

Tim Eriksen: W moim życiu jest wiele rodzajów muzyki. Wykształciłem się w znajomości klasycznej muzyki Południowych Indii, ale grywam własne kompozycje punkowe, czy pieśni ludowe byłej Jugosławii. W większej grupie śpiewam z chórem Sacred Harp. Dorastałem w okolicach słonych wód, gdzie każdy przypływ przynosił na brzeg nowe rzeczy: fragmenty łodzi, stare butelki, indiańskie groty strzał, kości, srebrną bransoletkę. Każdy z tych przedmiotów opowiadał mi swoją historię. Zawsze uważnie patrzyłem na świat dokoła i spodziewałem się niespodziewanego. Muzykę traktuję tak samo.
 

Interesuję się muzyką Appalachów i Nowej Angli właśnie jak przedmiotami wyrzuconymi przez morze, nie badam jej jako historycznego dziedzictwa. Sama muzyka oczywiście jest także piękna i silna w przekazie, coraz więcej ludzi sięgało po nią w ciągu ostatnich 15 lat. Myślę, że kolejne lata przyniosą zainteresowanie muzyką Nowej Anglii. 
 


 

Jesteś nie tylko muzykiem, także znanym nauczycielem wielu technik muzycznych. Jaką chcesz pokazać polskiej publiczności, która odwiedzi Twój warsztat?
 

Zamierzam nauczyć ich korzystania z “shape note” (system zapisu muzyki oparty na nutach w różnym kształcie – przyp. red.). To wspaniała czteroczęściowa harmonia, którą każdy potrafi zaśpiewać. W Warszawie jest już dość mocna grupa ludzi śpiewających w czterogłosowych chórach. Mam nadzieję, że przyprowadzą przyjaciół, ale liczę też na innych – na każdego kto lubi mocne śpiewanie!
 


 

Miałeś przez lata do czynienia z wieloma artystami, od muzyków po reżyserów filmowych. Z którym z nich współpraca wywarła na Ciebie największy wpływ, czego ich nauczyłeś, a co oni Ci przekazali?
 

To prawda, miałem wiele okazji do ciekawej współpracy. Kiedyś byłem w trasie jako solowy wokalista wraz z symfoniczną orkiestrą, nagrywałem z macedońskim zespołem Romów (Ansambl Teodosievski), produkowałem nagrania czeskiej artystki punkowej, uczyłem Nicole Kidman chóru czterogłosowego w Rumunii, występowałem z grupą z Kanataki na weselach w Południowych Indiach. Byłem częścią tak wielu projektów, że trudno je wszystkie spamiętać. Jedną z najciekawszych i zarazem najmniej spodziewanych było nagrywanie i występowanie wraz z Omarem Sosą. W Warszawie znów zobaczycie nas razem na jednej scenie!
 

Jakie są Twoje plany związane z wizytą w Polsce?
 

Czekam już na możliwość spotkania ludzi, spróbowania jedzenia. Spotkam także część swojej rodziny. Na pewno wiele z tego, co pokażę na warsztatach będzie niespodzianką, a wraz z Omarem wszystko może się wydarzyć!
 

Kiedy i gdzie spotkać w Warszawie Tima Eriksena? Informacje o jego warsztatach i koncertach znajdziecie na stronie festiwalu
 

Rozmawiał: Błażej Grygiel


Zobacz kolejny odcinek naszego serialu "Warto spróbować" - tym razem nasza reporterka rusza na tor rowerowy!