Weteranem tej wojny jest każda osoba pracująca w biurze, a open-space to prawdziwe okopy tego konfliktu: ciepło czy zimno.

Najczęściej (choć oczywiście nie zawsze) kobiety narzekają na zimno, mężczyźni na gorąco. Najnowsze badania pokazują, że rzeczywiście dla obojga płci idealny punkt temperatury do wzmożonej pracy umysłowej nie jest taki sam.
 

Większość budynków biurowych posiada stare systemy klimatyzacyjne, których możliwości są obliczone na podstawie metabolizmu uśrednionego czterdziestoletniego mężczyzny o wadze 70 kilogramów.
 

Nowe badanie, opublikowane w PLOS One, przynosi interesujące wyniki. Autorzy przekonują, że nieodpowiednia temperatura w pracy może zaburzać nasze zdolności umysłowe. W przypadku zbyt zimnych biur cierpią pracowniczki.
 

Wnioski powstały na podstawie badań przeprowadzonych na 543 studentach, z których każdy otrzymał logiczne zadanie do rozwiązania oraz rozsypywankę liter do ułożenia. Zadania mieli wykonywać w zimnym oraz ciepłym pomieszczeniu – przedział temperatur między 16 a 32 stopniami C. Żeby zbliżyć atmosferę do miejsca pracy każdy z „pracowników” otrzymywał wynagrodzenie w gotówce za poprawną odpowiedź.
 

Wyniki w zadaniach logicznych były podobne, jednak kobiety miały lepsze wyniki w zadaniach matematycznych i leksykalnych w pokojach z wyższą temperaturą. Wystarczyła różnica 1 stopnia Celsjusza by wyniki zmieniały się o 2%. U mężczyzn zaobserwowano odwrotną tendencję.
 

Niestety wskazuje to na to, że biura koedukacyjne nie będą nigdy spójne jeśli chodzi o temperaturę i wojna o klimatyzację nigdy się nie skończy. Konieczny jest kompromis, choć pewna nierówność w wynikach pokazuje stronę, w jaką powinien być wychylony.
 

Badania pokazały, że strata w produktywności mężczyzn w ciepłych pomieszczeniach była mniejsza niż jej wzrost u kobiet w tym samym miejscu. Zatem można ją „wpisać w koszty”. To z kolei sugeruje, że kobiety są znacznie bardziej wrażliwe na zmiany temperatur w miejscach pracy i pracodawcy powinni ich częściej słuchać, jeśli chcą „wycisnąć” ze swoich pracowników maksimum możliwości bez krzywdy.
 

- Tu nie chodzi tylko o komfort, ale o jakość pracy i produktywności – piszą w konkluzji naukowcy.