Jak działa ludzka pamięć? Na czym polega amnezja? Czy można mieć sztuczne wspomnienia? Zapraszamy was do wnętrza umysłu.

Bez pamięci ludzie żyliby w niekończącym się „teraz”, nie wiedząc, skąd przychodzą ani dokąd zmierzają, bez zdolności do myślenia o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Naukowcy badający pamięć mają twardy orzech do zgryzienia, bo obwody odpowiedzialne za wspomnienia są rozrzucone po całym mózgu. Znaleziono jednak kilka szczególnie ważnych rejonów. Kluczowy dla pamięci i emocji jest np. hipokamp. Położony w głębi przodomózgowia, odbiera dane ze zmysłów i łączy je w pojedyncze doświadczenie.
 

Pamięć operacyjna i długotrwała Niektóre wspomnienia nie trwają nawet minuty. Niektóre zachowujemy na całe życie. Pamięć operacyjna to typ pamięci krótkotrwałej zachowujący wrażenia przez kilkanaście sekund. Pamiętamy np. ostatnie kilka wypowiedzianych słów albo kilka ostatnich składników, jakie dodaliśmy do gulaszu, żeby móc dokończyć to, co zaczęliśmy (zdanie lub potrawę). Potem pamięć operacyjna się „wyzerowuje”.
 

Pamięć długotrwała jest bardziej jak pojemna szafa na akta albo folder przydatnych plików, w który zrzucamy niektóre dokumenty do późniejszego wykorzystania. Większe szanse na przejście z pamięci operacyjnej do długotrwałej mają te informacje, do których przywiązujemy dużą wagę, stale je powtarzamy albo wiążą się dla nas z silnymi emocjami. Przydają się one nie tyle w bieżących pracach, ile w dokonywaniu właściwych wyborów i kierowaniu swoim życiem. 
 

Kategorie pamięci
 

Choć uważny obserwator bez wątpienia potrafiłby wymienić długą listę przymiotów czerwonego jabłuszka, wszystkie je można by sklasyfikować w czterech kategoriach: zmysłowe, ruchowe, wzrokowo-przestrzenne i językowe.
 

Pamięć zmysłowa  
 

Obejmuje pięć zmysłów, ale najpotężniejszym wyzwalaczem wspomnień jest zapach. Zmysły pozwalają nam doceniać świat, nic więc dziwnego, że wiele wspomnień można pobudzić właśnie dzięki nim. Określona melodia może np. przywołać wspomnienie ślubu lub rodzinnego spotkania. Ludzie obdarzeni świetną pamięcią często tworzą w umyśle wizualne wskazówki wspomagające pamięć długotrwałą.
 

Pamięć ruchowa 
 

Pozwala kontrolować ruchy konieczne do wykonania pewnych wyuczonych czynności – od subtelnych zmian napięcia strun głosowych pozwalających nam mówić po kontrolę mięśni umożliwiających chodzenie bez utraty równowagi. Ta pamięć wiąże się z nabywaniem nowych umiejętności. Z niedawnych badań wynika, że pamięć ruchowa wpływa na ich naukę w dwóch etapach: najpierw dochodzi do rekrutacji obwodów neuronowych najlepiej odzwierciedlających ruchy niezbędne do opanowania nowej umiejętności. Np. przy grze na pianinie konieczne są oczy, uszy i palce. Druga faza zachodzi po opanowaniu i zapamiętaniu podstawowych ruchów. Wtedy mózg rekrutuje dodatkowe komórki nerwowe, by całość udoskonalić. Tu widać różnicę między poprawnym wykonaniem muzyka amatora a kogoś, kto gra w orkiestrze symfonicznej.
 

Pamięć wizualno-przestrzenna 
 

Ten rodzaj pamięci łączy szlaki nerwowe z kory wzrokowej z tymi z płatów skroniowych odpowiedzialnymi za orientację przestrzenną. Lewa półkula ma większy udział w postrzeganiu szczegółów, zaś prawa łączy je w spójną całość. Wspólnie pozwalają ci zobaczyć zarówno drzewa, jak i las.
 

Pamięć językowa 
 

Dzięki niej mamy zdolność przypisywania słów przedmiotom, co ma podstawowe znaczenie w komunikacji. Fizyczne „wpisanie” podstaw komunikacji w obwody mózgu odpowiedzialne za opanowanie języka może mieć poważne konsekwencje w postaci zaburzeń tego typu pamięci. Ktoś, kto nie potrafi odróżnić stwierdzeń opartych na prawdziwych wspomnieniach od tych, które mają swe źródło w fantazji, może mieć problemy z koncepcją prawdy i fałszu. Proces pamiętania polega na odzyskiwaniu informacji z „magazynów pamięci”, a potem ich ponownym zapisywaniu.
 

W jego trakcie wspomnienia są ubarwiane. Jedne dane są dodawane, inne ujmowane albo zastępowane nowymi. Im więcej czasu upływa od zdarzenia, tym bardziej prawdopodobne, że mózg pozmieniał coś w jego wspomnieniu. 
 

Gra umysłowa – Rzymski Pokój
 

Jedna z sięgających starożytności technik zapamiętywania informacji, tzw. rzymski pokój, po raz pierwszy opisana przez Cycerona, działa na zasadzie tworzenia w umyśle obrazów rzeczy, które chcemy zapamiętać, a następnie umieszczania ich w otoczeniu, które w sposób naturalny niejako „wymusza” ciąg kolejnych obrazów. Spróbuj np. wyobrazić sobie swój salon. A teraz skojarz obrazy reprezentujące informacje, które chciałbyś zapamiętać, z przedmiotami rozrzuconymi po tym salonie. Jak wykazał członek Sali Sławy National Basketball Association Jerry Lucas, ta mnemotechnika wciąż spisuje się zaskakująco dobrze. Jerry wykorzystał ją, by zapamiętać np. zawartość całego Nowego Testamentu, co zajęło mu rok. Choć przeciętny człowiek jest w stanie zapamiętać naraz tylko ok. siedmiu cyfr (np. numer telefonu), nawet najdłuższe ciągi cyfr, przedmiotów czy słów (Nowy Testament zawiera grubo ponad 180 tys. słów) można zapamiętać, dzieląc je na krótsze fragmenty, niewielkie grupy przedmiotów, a potem przywołując te grupy w określonym porządku.
 

Człowiek fenomen, żyjący chwilą
 

Henry Gustav Molaison (znany w literaturze naukowej jako H.M.) żył chwilą bardziej niż jakikolwiek poeta, mistyk czy kochanek. Chwila była wszystkim, co miał. Po ciężkim urazie głowy, jakiego doznał w dzieciństwie, w wieku 27 lat przeszedł poważną operację mózgu, w trakcie której chirurg niechcący uszkodził mu odpowiedzialny za pamięć hipokamp. Molaison pamiętał większość z tego, co przeżył przed zabiegiem, ale nie potrafił zapisywać nowych wspomnień. Stał się obiektem badań Brendy Milner, psycholog z Montrealu.
 

Każda jej kolejna wizyta dla pacjenta była pierwszą. Milner dowiedziała się dwóch ważnych rzeczy: po pierwsze, że uszkodzenie hipokampa może mieć tak poważne skutki i po drugie, że Molaison nadal potrafił zapamiętywać, tyle że nieświadomie. Potrafił opanowywać nowe umiejętności motoryczne. Najwyraźniej jego „pamięć motoryczna” znajdowała się w innych obszarach mózgu.
 


Henry Gustav Molaison


 

Kiedy pamięć zawodzi
 

Zaburzenia pamięci, od przejściowych zaników przez wstrząśnienie mózgu po niszczące otępienie, mają ogromny wpływ na tożsamość osoby i na jej poczucie rzeczywistości.
 

Amnezja (niepamięć) 
 

Na przykład zespół Korsakowa, wywołany zwykle nadużywaniem alkoholu, charakteryzuje się niezdolnością mózgu do tworzenia i zapisywania nowych wspomnień. Jeśli spotkasz osobę z tym problemem, pogadasz z nią chwilę, a potem odejdziesz, pacjent nie rozpozna cię, gdy wrócisz. Jeśli jednak powiesz, że wcześniej się spotkaliście, „dorobi” sobie historyjkę opisującą to spotkanie.
 

Fałszywe wspomnienia 
 

To częste nawet u zdrowych ludzi. W jednym z eksperymentów Elizabeth Loftus dała dorosłym badanym listy zdarzeń, które naprawdę przytrafiły im się w dzieciństwie, ale do każdej dodała fałszywe: o tym, jak badany zgubił się w centrum handlowym. Mniej więcej co czwarty uczestnik badania stwierdził, że pamięta takie zdarzenie, a wielu opisywało je bardzo szczegółowo. – Ludzkie wspomnienia nie są tylko zbiorem tego, co robili, ale także tego, co myśleli, co im opowiadano i w co wierzą – mówi Loftus.