Prawowierny muzułmanin choć raz w życiu powinien odbyć hadżdż – pielgrzymkę do Mekki, i zgodnie z rytuałem tawaf po siedmiokroć obejść kamienne sanktuarium Ka’aba przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

Ta zbudowana z granitu i drewna sześcienna świątynia stanowi nie tylko centrum wzniesionego wokół niej meczetu, ale i jądro samego islamu. Co roku do Al-Kaby pielgrzymuje (oficjalnie) ponad 3 mln wiernych, by odbyć tawaf tego samego dnia. Nic dziwnego, że mało komu udaje się choćby raz (a co dopiero siedmiokrotnie) ucałować wzorem proroka Czarny Kamień. Większość musi zadowolić się wskazaniem nań palcem podczas każdorazowego okrążenia świątyni. Czarny Kamień według legendy spadł z nieba, by ukazać Adamowi i Ewie miejsce, gdzie powinni zbudować ołtarz ofiarny. Kamień miał być pierwotnie biały jak śnieg, lecz z czasem czerniał, przyjmując na siebie grzechy ludzi. Klucze do świątyni są przechowywane przez ród Banī Shaybat. Do wnętrza można wejść tylko dwa razy w roku – mniej więcej dwa tygodnie przed początkiem ramadanu i doroczną pielgrzymką – na rytualne sprzątanie. Dostojni goście z gubernatorem Mekki na czele machają miotłami i czyszczą pomieszczenie wodą ze studni Zamzam z dodatkiem destylatu z płatków różanych.

Święta kostka

➊. Sześcian z bloków niebieskoszarego granitu stoi na marmurowym postumencie
➋. Płaski dach opada ku północnemu zachodowi, gdzie znajduje się ujście wody (mizab al-rahman – źródło miłosierdzia)
➌. Rogi budowli wskazują cztery strony świata. We wschodniej krawędzi, ok. 1,5 m nad ziemią, tkwi Czarny Kamień
➍. Tu znajduje się też Al-Hadżar as-ad – kamień dotykany przez pielgrzymów „na szczęście”. Z zewnątrz świątynia jest okryta wymienianą co roku kiswah, czarną jedwabną tkaniną z haftowanymi złotem wersami Koranu
➎. W pierwszych wiekach islamu starych pokryć ponoć nie zdejmowano, tylko dokładano nowe, ale rosnący ciężar zaczął zagrażać budowli. Obok znajduje się grób proroka Ismaela i jego matki
➏ oraz Kamień Ibrahima (Abrahama), na którym stawał, gdy budował Ka’abę.