Każda pracująca osoba może żyć nadzieją, że kiedyś przejdzie na emeryturę. Ale przyszłe pokolenia na wesołe życie staruszka będą musiały poczekać nieco dłużej.

Wiele państw reformuje obecnie systemy emerytalne. Oznacza to na ogół niższą emeryturę i dłuższy czas pracy. Prognozy potwierdza raport OECD. Według niego do 2050 r. większość z 34 członków tej organizacji grupującej najwyżej rozwinięte kraje świata podniesie wiek emerytalny do co najmniej 67. roku życia. W Polsce stanie się to stopniowo, odpowiednio do roku 2020 dla mężczyzn i 2040 dla kobiet.

Reformy są konieczne, bo ludzie żyją coraz dłużej. Podniesienie wieku emerytalnego i promocja prywatnych funduszy mogą poprawić sytuację przyszłych emerytów, ale – jak przekonuje Monika Quiesser z wydziału ds. polityki społecznej OECD – to za mało. – Trzeba utrzymać starszych pracowników na rynku, zapewniając im szkolenia i warunki pracy sprzyjające zdrowiu.

Wskaźnik ubóstwa osób starszych stopniowo zmniejsza się w 20 państwach członkowskich OECD. Jednak w wielu z nich starsi pracownicy wciąż próbują utrzymać płynność finansową, odkładając przejście na emeryturę do 70. roku życia, a nawet dłużej. 

[WYKRES] Wiek emerytalny rzeczywisty w porównaniu do ustawowego