Pięć ołowianych tablic służących do rzucania klątw odkryto w pobliżu Aten w Grecji. Badacze datują je na około 2.400 lat i odcyfrowują: na tablicach wyryto klątwy pod adresem karczmarzy.

Cztery spośród odnalezionych tablic zawierają klątwy ze zwrotami do “chtonicznych” bogów (czyli bóstw świata podziemnego). Przeklinający proszą o nieszczęście dla czwórki właścicieli lokali w Atenach. Piąta nie posiada napisów, prawdopodobnie klątwy wypowiadano nad nią w formie ustnego zaklęcia.
 

Cała piątka tablic była przekłuta żelazmy, gwoździem i złożona w grobie młodej kobiety. Poprzez grób tabliczki miały dostać się do odpowiednich bogów, którzy spełnią życzenia przeklinających.
 

Na psa urok
 

Jedna z klątw wymierzono w parę właścicieli tawerny. Ich imiona to Demetrios i Phanagora. Oto fragment przełożonego z greki tekstu: “ Ześlij swój gniew na Phanagorę i Demetriosa oraz ich karczmę i wszystko co do nich należy. Złączę moich wrogów, Phangorę i Demetriosa, w prochu i we krwi wraz z innymi umarłymi. (...) Złączę was taką wiezią Demetriosie, tak silną jak to możliwe, a na twój język ześlę kynotos.”
 

Kynotos to w wolnym tłumaczeniu “psi język”, w ten sposób określano najniższy wynik w grze w kości, a więc przegraną. Natomiast fakt wbijania gwoździa w ołowianą powierzchnię ma symboliczny wymiar. “Fizyczna czynność rytualnie odzwierciedla treść klątwy” - tłumaczy Jessica Lamont z John Hopkins University w Baltimore, zajmująca się tą tematyką. Odniesienie do gry w kości ma dać nam do zrozumienia, że nie tylko karczmy były siedliskiem pijaństwa ale i hazardu.
 

Kto rzucał klątwy?
 

Sposób zapisywania treści na tabliczkach wskazuje na to, że przygotowywał je ktoś, kto zawodowo zajmował się spisywaniem klątw. “To rzadkość by ktoś tworzył w tamtych czasach tak długi, rozbudowany i piękny tekst, oczywiście w negatywnym wymiarze” - mówi Lamont.
 

Źródło: IFLS