Supernowa to wybuch kończący życie gwiazdy. W jego wyniku powstawały pierwiastki cięższe od żelaza, co znaczy że każdy z nas ma coś w sobie z supernowej.

Niektóre gwiazdy zachowują się tak, jakby lepiej było się wypalić, niż powoli zniknąć. Kończą swoje życie w ogromnych wybuchach zwanych supernowymi.
 

Podczas wybuchu supernowej materia zostaje wyrzucona w przestrzeń z prędkością od około 15 000 do 40 000 kilometrów na sekundę. Te eksplozje odpowiedzialne są za większość materii we Wszechświecie - w tym niektóre z pierwiastków, takie jak żelazo, z których składa się nasza planeta, a nawet my sami. Pierwiastki ciężkie powstają jedynie w supernowych, więc każdy z nas nosi w sobie resztki tych dalekich wybuchów.
 

Dzięki nim kosmiczne obłoki pyłu i gazu międzygwiezdnego są wzbogacane o dodatkowe pierwiastki, następuje dalsze zróżnicowanie w przestrzeni międzygwiezdnej i pojawia się fala uderzeniowa, która ściska chmury gazu, ułatwiając powstawanie nowych gwiazd.
 

Jednak tylko wybrane gwiazdy staną się supernowymi. Wiele ostygnie w późniejszym stadium życia, przekształcając się w białe, a później czarne karły.
 

Gwiezdna fuzja
 

Masywne gwiazdy, wiele razy większe od naszego Słońca, mogą zakończyć życie jako supernowy, gdy zabraknie paliwa do prowadzenia syntezy jądrowej. Proces ten w gwiazdach zapewnia stałe ciśnienie do zewnątrz, które równoważy przyciąganie grawitacyjne gwiazdy spowodowane jej masą. Gdy proces fuzji spowalnia, ciśnienie skierowane do zewnątrz spada, a jądro gwiazdy zaczyna się stawać coraz gęstsze pod wpływem grawitacji - coraz gęstsze i gorętsze.
 

Z zewnątrz gwiazda zdaje się rosnąć i puchnąć, stając się czerwonym nadolbrzymem. Dalsze kurczenie się jądra oznacza, że supernowa jest nieuchronna.
 

Kiedy jądro osiągnie punkt krytyczny, zachodzi seria reakcji jądrowych. Synteza zatrzymuje zapadnięcie się jądra, ale tylko do momentu, gdy nie zacznie składać się głównie z żelaza, w którym to momencie fuzja nie może zostać dłużej podtrzymana.
 

W przeciągu mikrosekundy rdzeń potrafi osiągnąć temperaturę miliardów stopni Celsjusza. Atomy żelaza zostają tak mocno ściśnięte, że siła odpychania ich jąder powoduje rozbicie jądra gwiazdy, co powoduje wybuch gwiazdy jako supernowej i tworzy ogromną, rozgrzaną do granic możliwości falę uderzeniową.
 

Białe karły
 

Supernowe występują również w podwójnych układach gwiazd. Mniejsze gwiazdy, maksymalnie do ośmiu razy masy naszego Słońca, zazwyczaj przemieniają się w białe karły. Gwiazda skondensowana do wielkości mniej więcej Ziemi ma bardzo dużą gęstość, a co za tym idzie wystarczająco silną grawitację, aby wyciągać materię od drugiej gwiazdy z układu, jeśli ta jest wystarczająco blisko.
 

Jeśli biały karzeł stanie się wystarczająco masywny, osiągnie poziom granicy Chandrasekhara. W tym momencie ciśnienie w jego środku osiąga tak wielką wartość, że następuje niekontrolowana synteza i wybuch supernowej.
 

Supernowa może rozpalić niebo przez tygodnie, a zmasowany transfer materii i energii pozostawia na koniec zupełnie inną gwiazdę.
 

Po supernowej pozostaje zazwyczaj tylko niewielkie jądro neutronowe, wirująca gwiazda neutronowa. Gwiazdy neutronowe emitują ciągły strumień fal radiowych lub, jak pulsary, przerywane serie.
 

Jeśli gwiazda była tak ogromna (co najmniej dziesięć razy większa od Słońca), że pozostawiła po sobie duże jądro, zajdzie inne zjawisko. Takie wypalone jądro nie ma energii niezbędnej do przeprowadzania fuzji i dlatego nie wytwarza skierowanej do zewnątrz siły i może zapaść się pod wpływem własnej grawitacji, zmieniając się w kosmiczną dziurę pochłaniającą energię i materię - czarną dziurę.