Bażant z kluskami. Zupa ze strusia. Pieczony flaming. Analiza przepisów ze starożytnego Rzymu dowodzi, że takie smakołyki mogły być serwowane na eleganckich przyjęciach.

Archeolodzy przekopujący się przez historyczne wysypiska śmieci, kloaki i szamba stwierdzili, że takie frykasy stanowiły jednak rzadkość, a codzienna dieta Rzymian była zbliżona do menu dzisiejszych Włochów.
 

Wskazówki na temat dawnej diety badacze znaleźli w Herkulanum, w ścieku używanym do momentu wybuchu Wezuwiusza w 79 r. Przeszukując resztki wrzucone z domów i sklepów, natrafili na 114 produktów żywnościowych – samych ryb było 45 gatunków.
 

Poza tym znaleziono resztki świń, owiec i kurcząt, a także ziół, owoców, orzechów i ziaren zbóż.
 

W ruinach pobliskich Pompejów Michael MacKinnon z Uniwersytetu z Winnipeg zbadał pozostałości ulubionego mięsa Rzymian – wieprzowiny. Zjadali ją i bogaci, i biedni, lecz sposób przyrządzania różnił się zależnie od zamożności.
 

– Wszyscy jedli kotlety wieprzowe, ale bogaci zapewne przyprawiali mięso droższymi ziołami – mówi MacKinnon.