W numerze

Rower daje nam wolność wyboru, nie zanieczyszcza środowiska, bo nie potrzebuje paliwa, wszędzie nim dojedziemy, nie stoimy w korkach, jest cichy, przyjazny, pozwala zatrzymać się tam, gdzie chcemy. To my decydujemy, gdzie nim dojedziemy i jak szybko to zrobimy, a oprócz tego dba o naszą kondycję. Brzmi jak opis najwspanialszego pojazdu na świecie? Bo tak właśnie jest – dlatego z myślą o rowerzystach przygotowaliśmy to wydanie Travelera.

Najlepsze trasy polecają nasi autorzy – wytrawni podróżnicy, którzy kochają rowery i na nich zwiedzają świat. Jak chociażby Mateusz Waligóra, który z żoną Agnieszką kilka lat temu zorganizował wyprawę przez Amerykę Południową – razem przejechali 16 tys. km. Zdobyli siedem gór i przeżyli miliony przygód. Nie wspominając o tym, ile fascynujących osób poznali po drodze. Dla nas Mateusz opisał najtrudniejszy, a jednocześnie najbardziej fascynujący fragment swojej wyprawy – Drogę Śmierci w Boliwii. Ale mamy też łatwiejsze trasy – np. szlak winny na Morawach przejechał Michał Głombiowski. Jakub Rybicki z kolei zwiedzał rowerem Kubę, a Maciej Wesołowski podróżował nim po Chorwacji. Mam nadzieję, że Wy też już nie możecie się doczekać, kiedy wsiądziecie na rower i ruszycie na wyprawę życia.