Strach i ekscytacja w jednym. Te skrajności towarzyszą mi, kiedy dowiedziałam się, że jadę na najwyżej położony maraton na świecie. Nie byłoby w tym nic złego, gdybym nie zdawała sobie sprawy ze swoich słabości. Na szczęście nie będę musiała ścigać się z czołówką najlepszych biegaczy na świecie. Będę musiała natomiast wejść na szczyt, żeby móc opowiedzieć Wam o tej ekstremalnej przygodzie.

Kilithon to najwyżej położony maraton na świecie. Aby go przebiec najpierw trzeba wejść na najwyższy szczyt Afryki Kilimandżaro (5895 m.n.p.m.) Nie trzeba posiadać umiejętności wspinaczkowych, żeby się tam dostać, a mimo to nie jednemu się to udaje. Tam z linii startu biegacze wyruszą w prawdziwy wyścig do podnóża krateru. Trekking zacznie się na 5 dni przed dniem startowym i będzie prowadził drogą Umbwe. To jedna z bardziej wymagających. Jest krótsza, ale za to bardziej stroma. To nie koniec trudności. Ostatni nocleg przewidziany jest w Crater Camp na wysokości 5750 m.n.p.m. Po takiej nocy trudno mówić o wypoczęciu i regeneracji. Wysokość z pewnością będzie odczuwalna dla uczestników wyprawy jak i samych biegaczy. Organizatorem i pomysłodawcą Kilithonu jest Polak – Michał Gawron. Na pytanie skąd wziął pomysł na tak ekstremalny bieg, odpowiada, że brał udział w Mount Everest Marathon w Nepalu. Przyjrzał się tamtejszej imprezie, rozmawiał z biegaczami i zapragnął zorganizować coś podobnego w Afryce. Duże znaczenie ma fakt, że Kilimandżaro jest górą łatwą technicznie. Wchodzi się na nią ścieżkami, bez użycia sprzętu wspinaczkowego. I w miarę szybko można dostać się na szczyt, w 5 - 7 dni. Prawdziwym wyzwaniem jest wysokość, bo to prawie 6 tysięcy metrów – dodaje Michał.

W pierwszej, pilotażowej edycji Kilithonu wezmą udział biegacze z całego świata. Pod względem bezpieczeństwa będą w naprawdę dobrych rękach. Polska Misja Medyczna, w składzie Ewa Piekarska i Anna Gregorczyk, objęła opiekę medyczną nad wydarzeniem.

PMM od lat działa w regionie Afryki Wschodniej, gdzie m.in. prowadzi szkolenia z zakresu ratownictwa specjalistycznego. O oprawę zdjęciową zatroszczy się Piotr Dymus, fotograf sportowy, a relację filmową przygotuje Maciej Jabłoński z agencji F11 Studio. Przewodnikami po tej afrykańskiej ziemi będą: Hamadi Gao, który na Kilimandżaro był ponad 200 razy i Anna Pontus, alpinistka i biegaczka.

Jak silnym i wytrzynałym trzeba być, żeby zdecydować się na taki wysiłek? Wśród uczestników znalazły się prawdziwe gwiazdy świata biegowego. Polskę będzie reprezentował Piotr Hercog, utytułowany zwycięzca takich biegów jak: Ultra Fiord Patagonia (170 km), Bikal Ice Marathon (42 km) czy nasz rodzimy Bieg Rzeźnika (82 km). Trzymajcie kciuki, bo wejście na szczyt, to dopiero początek prawdziwego wysiłku.

Więcej informacji o Kilithon na http://kiliextrememarathon.com