To piękna opowieść o miłości, sile charakteru i rodzinnym oddaniu. Dzięki zaangażowaniu dwóch pokoleń sparaliżowany mężczyzna mógł przejść przez Wielki Kanion.

Bob Headings spadł z drabiny podczas prac domowych. Wypadek był tak niefortunny, że pozostawił mężczyznę sparaliżowanego od pasa w dół. 
 

- Z początku martwił się tylko o mnie, ale powiedziałam mu, że jesteśmy w tym razem - mówi jego żona Lucille. Te słowa okazały się prorocze, bo rzeczywiście cała rodzina zaangażowała się w piękny projekt na rzecz seniora.
 

Trzech dorosłych synów oraz ich synowie rozpoczęli treningi by wyrobić sobie kondycję przed wyjątkowym zadaniem: postanowili zabrać dziadka na wyprawę do Wielkiego Kanionu. Szlaki, które przemierzali, to przewyższenia na poziomie ponad 4 kilometrów! Do tego kręte i wąskie ścieżki, skały i inne przeszkody terenowe. 
 

To jednak nie zniechęciło synów i wnuków, którzy ciągnęli specjalny wózek mając na sobie uprzęże i liny. Spotkani na szlaku turyści nie mogli wyjść z podziwu, ile serca i wysiłku wkłada cała rodzina by sprawić ukochanej osobie radość. 
 

Zobaczcie sami (film w języku angielskim:
 

 

I Can't Believe We Just Did That | Story from John Honaker on Vimeo.