Robot Amazona spryskał pracowników środkiem odstraszającym niedźwiedzie. 24 osoby trafiły do szpitala, jedna z nich w stanie krytycznym. Kolejne 30 otrzymało pomoc medyczną na miejscu zdarzenia.

Do wypadku dosłzo w magazynie w New Jersey należącym do giganta internetowej sprzedaży. Zautomatyzowany system ochrony przed drapieżnikami przebił około ćwierćkilogramową puszkę zawierającą aerozol na niedźwiedzie. Głównym składnikiem gazu Capsaincan jest kapsaicyna. To organiczny związek obecny między innymi w ostrych przyprawach i warzywach. Działa on na receptory bólu powodując pieczenie, zarówno w jamie ustnej jak i innych miejscach o dużej wrażliwości. 

Z placówki firmy ewakuowano wszystkich pracowników, część otrzymała pomoc na miejscu wydarzenia. Do akcji wysłano 7 ambulansów. Magazyn, w którym doszło do wypadku liczy ponad 12 tysięcy metrów kwadratowych, trwa jego wietrzenie. Według lokalnych służb nie istnieje żadne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. 

Pracownicy Amazon nie są zrzeszeni, jednak amerykański związek zawodowy Retail, Wholesale and Department Store Union wystosował odezwę na temat niebezpieczeństw, do których prowadzi zastępowanie ludzi przez roboty. 

„Zautomatyzowane roboty Amazona stawiają ludzi dziś w sytuacji zagrożenia życia, efekty tego mogą być katastroficznie, a te w dłuższej perspektywie są nieznane” – pisze w stanowisku szef związku Stuart Applebaum - „Najbogatsza firma na świecie nie może być poza kontrolą wystawiając życie pracowników na ryzyko. Nasz związek nie spocznie dopóki Amazon nie zostanie uznany za odpowiedzialny za tę i wiele innych niebezpiecznych praktyk względem pracowników.”

W Polsce Amazon działa od 2014 roku. Zatrudnia około 14 tysięcy pracowników, między innymi w Sosnowcu i Kołbaskowie. W tym roku, w tej drugiej miejscowości zmarł 69-letni pracownik po przepracowaniu zaledwie ośmiu dni. Po nocnej zmianie znaleziono go martwego, nic nie wskazywało na wypadek przy pracy.

- Jest nam bardzo przykro, że jeden z naszych kolegów zmarł w ostatnia sobotę. Pan Stanisław, mimo że pracował u nas kilka dni, był ważnym członkiem zespołu. Nasze myśli i modlitwy są z rodziną i bliskimi zmarłego w tym bardzo trudnym czasie – mówiła wtedy Dziennikowi.pl Marzena Więckowska, rzecznik prasowy Amazon.

Źródło: ABC / Dziennik.pl