Bilet nie będzie tani, pierwsza informacja podana przez The New York Times zawiera cenę 35 tysięcy dolarów za noc.

Nocleg to jednak nie wszystko, kosmiczny turysta będzie także musiał wziąć pod uwagę koszt transportu. 
"Amerykański przemysł innowacji może wzmocnić rozwijającą się ekonomię na niskich orbitach Ziemi" - pisze NASA w oświadczeniu.  

Niezależnie od turystów będą kontynuowane badania naukowe na stacji. Będą potrzebne jako wsparcie astronautów w ich planie ponownego załogowego lądowania na Księżycu w 2024 roku. Prace i eksperymenty na ISS trwają już 18 lat i wciąż jest wiele do zrobienia. 

Agencja zapowiada dopuszczenie nie tylko komercyjnego, ale nawet marketingowego wykorzystania stacji pod warunkiem, że dana firma wykaże konieczność środowiska mikrograwitacji do produkcji czy realizacji planów. To może oznaczać, że na rynku pojawią się produkty i reklamy "made in space".

Mająca siedzibę w Los Angeles firma Bigelow Aerospace już planuje pierwsze loty z wykorzystaniem rakiet firmy SpaceX.

Jeszcze przed oświadczeniem NASA miały miejsce turystyczne loty. Do tej pory siedem osób odwiedziło w ten sposób kosmiczną stację. Organizatorem podróży była Rosja.