Stolica Korei Południowej nigdy nie była tak bliska i tak tania. Dziś dzieli nas od niej zaledwie 10 godz. lotu i to wprost z Warszawy, bez przesiadki! O czym więc warto wiedzieć, wybierając się do tego megamiasta, które generuje 20 proc. dochodów kraju?

Bezsenność w Seulu

To miasto nigdy nie zasypia. Seulczycy biją wszelkie rekordy w pracoholizmie, a śpią zaledwie 6 godz. dziennie. A że po wyczerpującej pracy trzeba się zrelaksować, stąd całonocne sklepy, restauracje, puby, spa i centra handlowe. Szukać ich należy przy ulicach Gangnam, Hongdae albo Dongdaemun.

 

Zadbaj o siebie

Mężczyźni wydają tu na kosmetyki najwięcej na świecie i podobnie jak panie lubią nosić make-up. Korea jest też liderem w liczbie operacji plastycznych. W szopingowej mekce deptaku Myeong-dong swoje drogerie mają topowe koreańskie marki: Etude House, SkinFood, Laneige, The Face Shop, Missha. Oferują m.in. takie rewelacje jak rozgrzewające maseczki do stóp.

 

Wysokie loty

Zapewni wieża widokowa N, wysoka na 236 m, ze spektakularną panoramą stolicy. Są tu sklepy i restauracje, a na ogrodzeniu tarasu u jej podnóża wiszą miliony kłódek symbolizujących wieczną miłość.

 

Dojazd

Z Warszawy bezpośrednio do Seulu dotrzemy LOT-em. Bilet w promocji można upolować już za 2 tys. zł. lot.com

 

Nocleg

Najlepiej w tradycyjnym domu hanok, ceny od 150 zł za pokój. Okazje na airbnb.com.

 

Jedzenie

Koniecznie trzeba spróbować Kimczi.To narodowa potrawa Koreańczyków, kiszonki robią tu wszyscy, zawsze i wszędzie. A 22 listopada przypada narodowy dzień kimczi.

Wyśmienite koreańskie barbecue zjemy na targu mięsnym Majang.

 

Atrakcje

Dongdaemun to dzielnica z 26 centrami handlowymi, w których znajduje się 30 tys. sklepów i 50 tys. manufaktur. Czynne jest od 10.30 do 5 rano.

Z kolei Hongdae to centrum życia nocnego Seulu. Warto wybrać się do - położonego niedaleko Seulu - Everland. To największy tematyczny park Korei. Zajmuje 100 ha powierzchni i odwiedza go rocznie prawie 9 mln osób. Możemy tu odbyć safari lub pospacerować po baśniowych ogrodach.

Warto zobaczyć Gyeongbokgung, najpiękniejszy z pięciu cesarskich pałaców zlokalizowanych na terenie Seulu. Wielu turystów  zwiedza je w tradycyjnych koreańskich strojach, które można wypożyczyć w specjalnych sklepach.

Szkoda rezygnować z wizyty w Bukchon. To wioska w środku Seulu, z 600-letnią historią, gdzie ocalały setki tradycyjnych drewnianych domów zwanych hanok. Obecnie coraz więcej jest tu galerii, restauracji i hosteli.     

Agnieszka Franus