W poprzednich stuleciach

20 kwiecień 2011

Z lewej stare mury budynków gospodarczych PGR z wieżyczką, pośrodku aleja prowadząca do pałacyku. Pałac z prawej, niewidoczny (był na moim wcześniejszym zdjęciu)

Do moderacji
  • Kategoria: Architektura
  • Tagi:
  • Liczba wyświetleń: 195
  • Liczba ocen: 3

Dane EXIF

  1. Do ulubionych

Ocena szczegółowa

klimat

kompozycja

technika

Uzasadnienie

Sprawdź kto i jak oceniał

Nominacje "Zdjęcia dnia"

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-04-21 00:15

    Seria fotek naprawdę wspaniała... Dzięki za opowieść... Pozdro :-)

  • Do moderacji
    2011-04-20 21:08

    Widzę, że moje niewinne zdjęcie wywołało "gorącą" dyskusję! Naprawdę pięknie by wyglądały te mury gdyby ktoś o nie zadbał. A póki co można fotografować takie "mroczne miejsca" i tylko się domyślać jak bogata jest ich historia. No cóż, zapraszam do kontynuowania wątku PGR... może ktoś zamieści jakąś fajną fotkę z innej wioski...

  • Do moderacji
    2011-04-20 20:39

    masz rację....były takie przypadki...na szczęście...

  • Do moderacji
    2011-04-20 20:35

    Widziałem na Pomorzu wiele zabytkowych pałacyków uratowanych przez dobrych gospodarzy. Widziałem w Bieszczadach cerkiew uratowaną przez sprytny zabieg jednego z dyrektorów. Nie wszystko co nazywało się PGR było złe. Jak zawsze wszystko zależało od ludzi.

  • Do moderacji
    2011-04-20 20:28

    czasem...bardzo czasem Mirqu...Na palcach jednej reki policzyć takich dobrych gospodarzy w PGR-ach. .. trochę się powłóczyłem i pooglądałem .. taka rodzinna skaza archeologiczno-etnograficzna...Oj ,widziałem sporo dworków, pałacyków pod zarządem pgr-owskim. Ale wtedy była przynajmniej jedna nadzieja : jesli coś nie zginęło pod młotem od razu to można było sobie pomyśleć, że kiedyś - gdy komuś zacznie już zależeć - to z delikatnym odbiciem wapiennej zaprawy rzucanej na stiuki i łuki nie będzie wielkiego problemu..być może nawet kolor da się uratować. Nadzieja zginęła, gdy zginęły PGR-y i ........nic po nich nie nastało .........poza udawanym zapomnieniem i odwracaniem głowy przez kolejne lokalne i centralne władze.

  • Do moderacji
    2011-04-20 20:15

    Jak był dobry gospodarz w PGR, to uratował niejeden zabytek. Najlepiej jak w zabytku mieściła się dyrekcja. Lepiej, gorzej, ale budynek był zabezpieczony. Czasami robili sobie z takich budynków perełki. Oczywiście najlepiej gdyby te budynki miały swoich prawowitych właścicieli, ale to już inna bajka.

  • Do moderacji
    2011-04-20 19:37

    dzisuuuss.. za historię ...:-)...oczywiście

  • Do moderacji
    2011-04-20 19:36

    fajna seria to jest...trudno oceniac każde zdjęcie oddzielnie... bo tu chyba się liczy opowieść..a ta , napisana czy też wyobrażona sobie, jest niezwykła...począwszy od świetlistych pałacowych czasów poprzez PGR-owskie klimaty władzy ludu aż do dzisiejszych ... za PGR-u przynajmniej coś się tam działo... deptano świetność starych czasów zabrudzonymi gumiakami ale jednak coś się działo....a dziś?...no..no......możemy być dumni.......brawo Halina - więcej takich historii...może też więcej szczegółów...zdjęcie ma klimat starej pocztówki ale.....ja bym nie chciał takich dostawać...:-).... bo smutne są w swej wymowie.....stawiam maksa za historę!!

Autor

Albumy użytkownika

Podobne albumy

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się