Opuszczone w pośpiechu... wyludnione... Dlaczego? Czy są nawiedzone? Były to szpitale jak każde inne: oddziały, prosektorium, kaplica. Co dziwne w środku znajduje się całą masa sprzętu medycznego, jakby zostały opuszczone w pośpiechu. Podobno są nawiedzone, w pomieszczeniach słychać kroki, dźwięki których nie można zidentyfikować. Ile osób tam cierpiało? Ile umarło? to pozostanie tajemnicą. Szpital na zdjęciu nieczynny jest od kilku lat a teren wokoło budynku powoli zamienia się w Tajemniczy Ogród
klimat
kompozycja
technika
Ot, po prostu stan polskiej S.Z.... Podoba się, pozdro :-)
Bertie, naprawdę chcesz zgłębić tajemnicę? Znaczy... ciemna noc...odległy zakątek... szum wiatru... wycie wilków... jęki... a ty ze świeczką w dłoni (która zaraz zgaśnie) wchodzisz do szpitala i...
....jest zbytnio "zielonkawo" ,ale z opisem bardzo synchronizuje się !!: )
ciekawa sprawa....a jakby tak zgłębic tajemnicę??? mnie ten zielony pasuje.... skojarzyłem to z serdecznym zaproszeniem ....gościu , wnijdź w me progi a odpoczyń sobie......zresztą przeważnie tak jest , że domy nawiedzone bywają zapraszająco - urzekające...dopiero w nocy,gdy zbledną kolory zaczyna się włąsciwy "odpoczynek".....z tym zgłębieniem tajemnicy to nie żartowałem....
Ten na zdjęciu jest w Kluczborku... ale historię faktycznie skojarzyłam ze szpitalem w pobliskiem Oleśnie... i nie tylko... bo podobno jest jeszcze kilka innych podobnych:)
Gdzie to? Olesno?
Gdzie to? Olesno?
ciekawa historia...miejscowi nic nie wiedzą?
W moim zamierzeniu to miał być kontrast: na zewnątrz Tajemniczy Ogród, a wewnątrz... brrr... kto wie co jest wenąrz? Stąd ta zieleń. Ale dziękuję za poradę:)))
skoro taki klimatyczny opis, to zdjęcie radosnie zielone całkiem nie pasuje. Gdyby bw lub sepię zrobic? Na pewno będzie ciekawiej :)
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.