Ameryka Łacińska 1960

2 wrzesień 2010

Tony Halik (1921-1998) Urodzony dla przygody – mówił o sobie. Podróżnik, dziennikarz, pisarz, fotograf, operator filmowy, lotnik, żeglarz przygód przeżył mnóstwo. Jedne były pasjonujące, inne zabawne, ale też wiele razy Tony Halik otarł się o śmierć. Podczas wojny, gdy latał w Dywizjonie 302, został dwukrotnie zestrzelony. Później nieraz narażał życie podczas wypraw przez niedostępne tereny obu Ameryk, gdzie wrogiem bywała nie tylko przyroda, ale i ludzie. Najsłynniejszą ze swoich podróży zatytułował „180 tysięcy kilometrów przygody”. Halik, wówczas reporter magazynu „Life”, wyruszył na nią w 1957 r. jeepem z Buenos Aires. Towarzyszyła mu pierwsza żona Pierette. Trasa mierzona była od Ziemi Ognistej po Alaskę, gdzie podróżnicy dotarli po czterech latach. Podczas tej wyprawy przyszedł na świat ich syn Ozana, nazwany tak na cześć Indianina, który uratował Halikowi życie. Ale najpierw w amazońskiej puszczy łowcy głów przyjęli podróżnika do swego plemienia. Przez pewien czas dzielił też los straceńców z kopalń złota i szmaragdów. Wędrował wśród ruin miast porzuconych przez Majów, gdzie z dala od cywilizacji żyją szamani odprawiający rytuały nawiązujące do religijnych praktyk sprzed tysiąca lat. To wszystko Halik w pasjonujący sposób opisał w licznych reportażach i książkach. W PRL razem z drugą żoną Elżbietą Dzikowską przez 20 lat otwierali Polakom okno na świat, prowadząc telewizyjny program „Pieprz i wanilia”.

Zobacz artykuł: Zdjęcie Tony'ego Halika "Ameryka Łacińska 1960"
Do moderacji
  • Kategoria: Przyroda
  • Tagi: Tony Halik Elżbieta Dzikowska podróże Tony'ego Halika
  • Liczba wyświetleń: 229
  • Liczba ocen: 0

Dane EXIF

  1. Do ulubionych

Ocena szczegółowa

klimat

kompozycja

technika

Uzasadnienie

Dodaj komentarz

Autor

Albumy National Geographic

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się