36h

7 czerwiec 2010

36h trwała walka na dzielnicy Zarabie w sierpiniu 2009r. kiedy tylko dowiedzialem sie o podtopieniu dzielnicy, natychmiast wsiadłem w pierwszy autobus byle być na miejscu i poczuć w sobie reportera. W Dobczycach pełno straży, policja, komunikacja utrudniona a ja chce widzieć wszystko jak najwcześniej..w końcu walka z wodą tutaj trwa już 15h, wsiadam do samochodu strażackiego, "zawieziecie mnie tam gdzie woda..siadaj...jedziemy", na nic niema czasu, nikt się nie oszczędzał...rok temu dobczyce były mocno poszkodowane, zalało ponad 130 domów, ten rok był już bezpieczniejszy, podtopiło tylko kilka lokali, zabezpieczenia zdały rezultat

Do moderacji
  • Kategoria: Reportaż
  • Tagi: powódź
  • Liczba wyświetleń: 172
  • Liczba ocen: 0

Dane EXIF

  1. Do ulubionych

Ocena szczegółowa

klimat

kompozycja

technika

Uzasadnienie

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-07-02 11:53

    Zgadzam się, moją miejscowość Raciechowice również ominęły, w tym roku

  • Do moderacji
    2010-07-02 11:29

    Miałam na myśli, że każda taka tragedia jest wielkim dramatem dla poszkodowanych bez względu na skale zjawiska. Moje miasto(Kalisz) szczęśliwie fale ominęły.

  • Do moderacji
    2010-07-02 09:38

    Owszem, nie równa niemniej dla tych poszkodowanych którzy tracą często duże dobra majątkowe, to często koniec świata..

  • Do moderacji
    2010-06-27 22:51

    Dobre zdjęcie, przypomina mi trochę te, które można było zobaczyć np. po huraganie Katrina w USA. Aczkolwiek-tragedia tragedii nie równa.

Autor

Albumy użytkownika

Podobne albumy

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się