Magazyn National Geographic Polska nr 01/1999

15 wrzesień 2009

Temat okładkowy: Ginące kultury

Zobacz artykuł: Plebiscyt na najlepszą okładkę!

Dane EXIF

  1. Do ulubionych

Oceń zdjęcie

nie podoba się
podoba się

Ocena szczegółowa

klimat

kompozycja

technika

Sprawdź kto i jak oceniał

Dodaj komentarz

Gość Gość

Komentarze

  • 2010-07-29 06:57

    to był super moment.... gdy ukazał się 1 numer NG.....

  • 2009-11-23 18:31

    wspomnienie...wspomnienia...co za przeżycie pierwszy numer w języku polskim ! Nie mogłam się doczekać ! Nie wiem czy jest najpiękniejsza ale mam do niej ogromny sentyment !

  • Gość Gość
    2009-11-12 10:46

    mariolater 2009-11-12 Głosuję na okładkę 04/31/2002,ponieważ oglądałam reportaż o tej dziewczynie , którą odnaleziono w Afganistanie po 17 latach po oczach.

  • 2009-11-10 16:43

    Mam sentyment do tej okładki... Od kupna tego numeru, zaczęła się moja przygoda z pismem National Geographic. Za każdym numer uzależniałam się coraz bardziej i bardziej od pięknych zdjęć i ciekawych artykułów. To jest mój typ.

  • 2009-11-08 18:55

    Bez względu na to czy to pierwsza czy ostatnia z ubiegłego miesiąca, oddaje tego ducha pisma i misje jaką podjęło się National Geographic. Widok okładki zachęca do zagłębienia się w treść. Może i graficznie są ładniejsze lecz np. paszcza rekina....w czasach gdy powołano do istnienia NG, foto paszczy rekina bardziej przywoływały żeglarskie opowieści z pacyfiku.

  • 2009-10-30 19:13

    Ginące kultury?Proponuję raczej ujęcie z górnikami ze Śląska lub z Donbasu-to zdjęcie zdecydowanie krzyczy:afrykańska cepelia;cóż z tego że jest ładne

  • 2009-10-27 12:42

    Pamiętny numer i pamiętna dla mnie okładka. Kiedy byłem małym chłopcem, w domu dziadków natknąłem się na stare wydania NG z lat 70, które, jak się okazało, kolekcjonował kiedyś mój wujek. Zrobiły na mnie mnie piorunujące wrażenie - format, papier i przede wszystkim fantastyczne zdjęcia, wszystko to tak różne od ówczesnych siermiężnych polskich gazet. Zebrałem je wszystkie jak największy skarb i zabrałem do siebie do domu, mam je zresztą do dziś. Oczywiście strasznie irytowało mnie, że są po angielsku i ni w ząb nie rozumiem, co w nich jest napisane. A ponieważ z natury, niestety, jestem matołkiem językowym, dlatego pierwszy polski numer sprawił mi olbrzymią radość. Poleciałem do najbliższego kiosku jak na skrzydłach i od razu niemal "wymusiłem" na moich rodzicach prenumeratę. Także ten numer jest ja dla mnie swoiście bezcenny, choć okładka sama w sobie również bardzo dobra.

  • 2009-10-15 15:58

    Darzę ten numer, a co z tym idzie okładkę ogromnym sentymentem. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia skąd magazyn wziął się w moim domu, ale z zapartym tchem czytałam go ode deski do deski. Prawdę mówiąc niewiele rozumiałam, bo byłam wtedy mała, ale już wtedy uwielbiałam przyrodę i "ładne zdjęcia" (dziś moim ogromnym hobby jest fotografia). Ta okładka jest jedną z moich ulubionych, bo była pierwsza i zupełnie inna od wszystkich czasopism jakie lubiłam przeglądać. Poza tym zawsze ciekawiło mnie (powtarzam, że byłam wtedy małą dziewczynką), czy tam w odległych krajach też mają gazetki ze zdjęciami np. Polski i czy tak samo egzotycznie opisują nasze życie ;-))

  • 2009-10-04 22:11

    Dla mnie moment wejścia National Geographic na polski rynek był czymś szczególnym. Mój pradziadek urodził się w 1888 roku a więc w roku założenia NG. Był geologiem który pracował w Indonezji za czasów panowania holendrów w tamtym rejonie i był aktywnym członkiem NG. Ja urodziłem się w 1988 roku a więc dokładnie 100 lat później :-) Może i nie poszedłem w jego ślady ale to wspaniałe że po tylu latach jego prawnuk ma szanse wziąć do ręki National Geographic i wyobrazić sobie że jakieś 80 lat wcześniej jego dziad robił to samo:) Zapamiętałem ten numer i zawsze będzie dla mnie w jakiś sposób wyjątkowy.

  • 2009-10-04 13:17

    Kultura jest jednym z z najpiekniejszym ukrytych ogrodów, po którym przechadzamy sie na naszej ścieżce życiowej. Jego wspomnienia świadomie i podświadomie kształtują nasze \'ja\'. Postępującaj globalizacja w większości przypadków prowadzi jedynie do standaryzacji kulturowej w jej najwyższych warstwach. Leżące u ich podstaw wartości i normy pozostają niezmienione. Kultura sama więc broni się przed zagładą. Jako, że memy kulturowe są dla człowieka równie cenne jak dobre geny warto zadbać o nie, nawet w tak prozaicznym celu jak przetrwanie na tym ziemskim padole. Róznorodność jest jedna z form adaptacji. To konieczność, a zarazem cenny duchowy skarb łączący ludzi ponad granicami narodowymi. ostatni raport Komisji Europejskiej wskazujący na konieczność stosowania \'place based policy\' zmierza w podobnym kierunku. Oddaję więc swój glos na tę okładkę nie tylko ze względu na jej walory estetyczne i marketingowe (przyciągająca oko kolorystyka, chwytliwe, intrygujące hasła przewodnie itd.), ale przede wszystkim mając na uwadze cel jaki przyświeca opublikowanemu w tym numerze Ng (i reklamowanego na okładce) materiału prasowego. Zanik kultury grozi bowiem wymarciem gatunku !

Autor

  • Maggie Steber

    Maggie Steber

Albumy National Geographic

Podobne albumy

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się