Relacja z Bieszczadzkich Spotkań ze Sztuką „Rozsypaniec”

30 sierpień 2010
Relacja z Bieszczadzkich Spotkań ze Sztuką „Rozsypaniec”fot. Anna Wezgraj

Od trzech lat Traveler przygląda się sierpniowym wydarzeniom muzycznym w Bieszczadzie, nie inaczej było w tym roku. Od 12 do 15 sierpnia w tych magicznych górach odbywały się Bieszczadzkie Spotkania ze Sztuką „Rozsypaniec”. Podczas czterech festiwalowych dni można było wysłuchać kilkunastu koncertów ujętych w tematyczne wieczory: górski, poetycki i folkowy. Oprócz tego był czas na poezję, fotografię i udział w warsztatach artystycznych towarzyszących targom rękodzieła. O wszystko zadbał organizator – Stowarzyszenie „Moje Bieszczady” (o słoneczne i rozgwieżdżone na przemian niebo także).

Zaczęło się w czwartek 12 sierpnia od finału konkursów: poetyckiego „Rozsypane Strofy” oraz fotograficznego „Bieszczady – moje miejsce” w Gminnym Centrum Kultury i Ekologii w Cisnej, gdzie gospodarzami byli Małgorzata Lebda i Adam Ziemianin. Program wzbogacił recital Marka Andrzejewskiego. Tegoż wieczoru na polanie za Restauracją Bieszczadzką Skup Runa Leśnego w Dołżycy odbył się koncert „O Górach w Górach”. Na scenie zaprezentowali się: Bieszczadzka Rodzinka, Wołosatki, Cisza Jak Ta i Do Góry Dnem.

W piątek odbył się konkurs piosenki „Rozsypane Dźwięki”. Jury nagrodziło Sergiusza Orłowskiego, Martynę Szymańską i Mariusza Śniegulskiego, którzy następnego dnia wystąpili podczas finałowego koncertu. Wieczorem Dołżyca rozbrzmiała dźwiękami koncertu „W piątek 13, czyli poezja dobra na pecha”, w ramach którego wystąpili: Yeskiezsirumem, Tomasz Lewandowski, Piotr Woźniak i Szymon Zychowicz we wspólnym projekcie Trzech Bardów, a także Robert Kasprzycki z Michałem Łanuszką oraz Jolka Sip z zespołem.

W sobotę z Hotelu Górskiego w Wetlinie dobiegała muzyka świata, a to za sprawą koncertu „Muzyczna Wieża Babel”. Na scenie zaprezentowały się cenione zespoły folkowe: Kapela Na Dobry Dzień, Klezmaholics, AtmaSfera, Osjan, Beltaine i Siklawa.

Ostatniego dnia „Rozsypańca” uczestnicy spotkali się w odnowionej cerkwi w Łopience na Mszy Świętej, po której wysłuchali koncertu zespołu Trapiści i Interpretacje z gościnnym udziałem Jarka Tomaszewskiego.

Lato powoli ma się ku końcowi, a w Bieszczady chętnie by się jeszcze wróciło. Aby jak najdłużej nosić w sercu klimat rozsypańcowych dni, warto zajrzeć na stronę www.mojebieszczady.org.
Do zobaczenia za rok! Traveler też tam będzie.

  • Kategoria:
  • Tagi:
National Geographic

Źródło: www.national-geographic.pl

Adres wersji on-line: http://www.national-geographic.pl/drukuj-artykul/relacja-z-bieszczadzkich-spotkan-ze-sztuka-rozsypaniec/