Wtedy myślałem o jednym . Dojechać i dać się wkręcić, zakręcić i ... odkręcić.Ze mną tak jest i pewnie będzie : zobaczyć, przeżyć, a jeśli urzeknie miejsce, spróbować dowiedzieć się więcej, może jeszcze więcej, kiedy już opadną emocje.Teraz mogę jedynie we wspomnieniach, na razie, wrócić do już „mojego” miejsca.
 Niech kolej połączy nasze królestwo
 Urzekła mnie ta serbska kolejka w górach Šargan na tyle, iż zacząłem zgłębiać jej historię. Jej i mimo woli w całych „jugosłowiańskich „ Bałkanach. Bośnia i Hercegowina od kongresu berlińskiego(1878) była zarządzana prze Austro-Węgry,a Serbia niezależnym królestwem( w pełni ?) i łączyły je interesy gospodarcze. W końcu XIX wieku pojawiły się projekty wybudowania linii kolejowej łączącej te kraje. W 1906 roku doprowadzono linię z Višegradu do Vardište, na granicy z Serbią, zyskując połączenie z Sarajewem. Z Belgradu natomiast można było dojechać do Užic ( ok. 80 km od granicy z Bośnia i Hercegowiną). Dwie wojny bałkańskie( 1912- 1913) oraz I wojna światowa zahamowały budowę brakującego odcinka. Okupujące Serbię Austro – Węgry przystąpiły do prac na 9-kilometrowej trasie wiosną 1916 r. Postawiono stację Mokra Gora, ale zatrzymano się u podnóża masywu Šargan.Wtedy to podczas drążenia tunelu osuwające się skały i zwały pasku przysypały około 200 rosyjskich i włoskich jeńców oraz austriackich żołnierzy. Prace przerwano w październiku 1916 r. Żołnierze byli bardziej potrzebni na froncie.
 Po utworzeniu w 1918 roku Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców budowa brakującego odcinka kolei łączącej Belgrad z Sarajewem, a dalej z Dubrownikiem, stała się celem wręcz strategicznym. Z Užic do Mokrej Gory(około 45 km) planowano ułożyć linię kolejową w dwa i pół roku. Rezygnacja z jednego z wykonawców przez ministra transportu Królestwa, niebywała inflacja - konieczność zaciągnięcia dodatkowych kredytów oraz nieprzewidywalne wcześniej pułapki inżynieryjne w trakcie przedzierania się przez skaliste góry, sprawiły iż termin zakończenia prac przesunięto z kwietnia 1924 r na styczeń 1925 r. Codziennie pracowało od 3 do 5 tys. robotników. Firma Nikoli Plavsica budująca najtrudniejszy odcinek Mokra Gora - Šargan – Vitasi, czyli dzisiejszą „ósemkę”, skorzystała z robotników zatrudnionych tu podczas I wojny światowej. Pierwszy pociąg wyruszył w trasę 25 stycznia 1925 r, czyli po 3 latach i 3 miesiącach od rozpoczęcia inwestycji.Linia była czynna do 28 lutego 1974 roku. W ostatnich latach obsługiwała jedynie ruch lokalny, będąc połączeniem całkowicie nierentownym

Dlaczego jedyna w Europie
 
W serbskich przewodnikach oraz folderach często pojawiają się zachwyty nad kolejką, połączone z konkluzją, iż jest ona  „jedyną taką w Europie”, bez uzasadnienia  owej wyjątkowości. Na pewno Szwajcarzy z kilkoma swoimi wąskotorówkami sądzą podobnie. Nie wspominam o pozaeuropejskich. Trudno odmówić „Ósemce” uroku oraz wyjątkowości wynikającej z „zapętlenia” trasy i tak dużej liczby tuneli na krótkiej jednak trasie. Niedawno przypadkowo natrafiłem na publikację naukowca z Wrocławia znawcy historii kolei w Europie.( Przepraszam, nie zanotowałem, ale teraz nie udaje mi się trafić na jego wąski ślad). Okazuje się, iż oprócz torów o rozstawie 760 mm w Mokrej Gorze są jeszcze 600 mm. Ot i cały sekret wyjątkowości. Potwierdzam w przewodnikach po Serbii są wzmianki o tym rozstawie, jednak bez wskazania, dlaczego Serbowie i Serbskie Koleje chwalą się ósemką”. Ta druga to tzw. kolejka leśna, przewożącą „kiedyś tam” do pracy w górach robotników leśnych.
  Ósemka ma zaledwie 15,5 km.W linii prostej to zaledwie 3,5 km, przy różnicy wzniesienia ok.250 m. Na jej trasie znajdują 22 tunele ( najdłuższy imienia króla Aleksandra I , pierwszego władcy Królestwa ma 1666 m), które łącznie „zajmują” przeszło jedną trzecią trasy oraz 5 mostów ( najdłuższy ma blisko 50 m). W najbardziej stromym miejscu kolejka wspina się pod kątem 18 stopni. W połowie trasy kolejka zawraca „górą”, przejeżdża w pobliżu stacji Golubici, robi pętlę w kształcie ósemki, wpierw górą, po kilku minutach dołem nad wcześniej mijanymi miejscami, mknąc ku następnym tunelom. Podróż w jedną stronę trwa ok. 40 min. Po krótkim postoju na stacji Šargan – Vitasi (ok.10 min) pociąg zawraca, stając na 20-30 min posiłek oraz odpoczynek w Jatare. Cóż wszyscy są trochę zakręceni !
 
Ósemko wróć !

W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zaczęto w Mokrej Gorze oraz w Serbskich Kolejach zastanawiać się nad ponownym uruchomieniem wąskotorówki w górach Šargan.  Od początku zakładano iż będzie to przede  wszystkim linia turystyczna. Zanim przystąpiono do remontu kolejki sprawdzono jak funkcjonują inne w krajach Europy Południowej i Środkowej, w tym w Polsce. Na początku było to „pospolite ruszenie”, bowiem przy udrażnianiu trasy pracowali mieszkańcy Mokrej Gory i okolicznych wsi. Potem dołączyli serbscy żołnierze.( Czy naprawdę na Bałkanach nie da się, bez pomocy wojska na  kolei coś  zbudować, odbudować itd., itp.). Były też specjalistyczne brygady. Dworcom w Šargan – Vitasi i Jatare przywrócono wygląd z 1924 roku. Między tymi stacjami wymieniono w całości tory. Gruntownej przebudowie poddano najdłuższy tunel Aleksandra I. W 2003 roku wybudowano nową stację Golubici na potrzeby filmu Kusturicy „Życie jest cudem”. Nie ma co ukrywać, iż jest ona znakomitą reklamą šarganskiej wąskotorówki. Ściągnięto cztery spalinowe i trzy parowe lokomotywy. Parowa najstarsza, Elza znajdowała się w Cukrowni w Zrenjaninie, blisko Novego Sadu; Skoda i Plato w Muzeum Kolei w Pozega . Dwie następne były wykorzystywane w lasach Serbii i Rumunii. Najstarsza Romantika z lat dwudziestych ubiegłego wieku, nie nadająca się już do jazdy, stoi na zapleczu, za budynkiem dworcowym. Ta królowa parowozów unika tam rozgłosu, nie chcąc być może, aby spoufalano się nią zbyt często.
Parowe składy są wykorzystywane jedynie „ na specjalne” życzenie, przez tzw. grupy zorganizowane. Miałem możliwość obserwowania, jak kolejarze przygotowują do jazdy Elzę, równie znaną jak Romantika, wyprodukowaną w 1947 r w Slavonskim Brodzie( Chorwacja), w znanym nie tylko na Bałkanach zakładzie Djuko Djukovica. Niedługo potem trasę „ósemki” z Elzą pokonała grupa „ fotografów kolejowych”. Pozostali turyści mogą liczyć tylko na składy spalinowe, pochodzące z Bukaresztu.
Kolej leśna – 600 mm – jest obecnie wykorzystywana na trasie z Mokrej Gory do Jataric . Pociąg zatrzymuje się na stacji „Klub ósemki”, pobliżu źródła wody mineralnej „ Biała woda”,o zastosowaniach leczniczych, przy dolegliwościach gastrycznych. Na jednej ze stron internetowych , ktoś nawet wymierzył, wyliczył , iż jest ona na jednym czołowych miejsc w świecie , pod jakiś tam względem...Są tam – wiem z folderu- ładnie urządzone restauracje i sklep z pamiątkami. Natomiast Jatarice to latem znakomite miejsce na kąpiele oraz ... grilla.


Zakończenie, czyli podróż bez stacji końcowej

  Nie dowiedziałem się wszystkiego, próbując poznać historię znanej i podziwianej serbskiej wąskotorówki. Nie będę zanudzał pytaniami, bo jest ich wiele i tak naprawdę tzw. znawcy tematu, do których nie udało mi się dotrzeć, mogą dopowiedzieć „to i owo”, czyli to, czego nawet się nie spodziewam. Na rozbieżności faktograficzne napotykałem co rusz. One jednak nikomu nie przeszkodzą w zakręceniu się jeszcze bardziej niż mnie, jeśli trafi w te strony – do Mokrej Gory, a przy okazji w odwiedzeniu Drvengradu, gdzie mieszka reżyser Kusturica. Jest jedna niespodzianka w Mokrej Gorze. Archeologiczna i historyczna. Jaka - nie zdradzę. Jeśli ktoś odwiedzi oba miejsca , na pewno na nią natrafi.
 
Cytaj także : Serbia. Życie jest cudem.Ósemko daj mi się zakręcić.

                                                                                         Zygmunt Prondzyński