Tryptyk bodzentyński, ruiny dawnej rezydencji biskupów krakowskich, a przede wszystkim niezwykle malownicze odsłonięcia skał dolnodewońskich, to największe atrakcje pierwszej jesiennej wycieczki z cyklu "Korona Gór Świętokrzyskich", tradycyjnie już zorganizowanej przez PTTK O/Sandomierz oraz KTK "Kompas" ze Stalowej Woli. Tym razem trasa wyprawy wiodła przez Pasmo Klonowskie.

Zlokalizowane w centralnej części Gór Świętokrzyskich pasmo górskie rozciąga się na długości 27 km, od Zagnańska na zachodzie po Bodzentyn na wschodzie. Zbudowane z dolnodewońskich piaskowców wzgórza porośnięte są borem jodłowym z domieszką buczyny. Najwyższy szczyt nosi nazwę Bukowej Góry (482 m n.p.m.).

Klucz majątkowy biskupów krakowskich

U stóp Pasma Klonowskiego, nad rzeka Psarką leży niezwykle urokliwe miasteczko Bodzentyn. Założone w 1355 r. przez biskupa krakowskiego Jana Bodzantę herbu Poraj, w dość krótkim czasie stało się ważnym ośrodkiem klucza majątkowego biskupów krakowskich. W 1413 r. król Władysław Jagiełlo na mocy przywileju nadał Bodzentynowi prawa miejskie. Okres największej świetności miasteczka zamknął się pod koniec XVIII w. wraz z upaństwowienie dóbr biskupów krakowskich przez Sejm Czteroletni . W 1870 r. podupadający Bodzentyn utracił prawa miejskie, które odzyskał ponownie dopiero pod koniec ubiegłego wieku w 1994 r.

Kardynalska fundacja 
Spacer po Bodzentynie rozpoczynamy od krótkiej wizyty w kościele parafialnym p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława Biskupa Męczennika. Do wnętrza zabytkowej świątyni wchodzimy bocznym wejściem, które ozdobione jest przez dwa gotyckie portale. W przedsionku natrafiamy od razu na tablicę erekcyjną informującą o historii tego kościoła. Znajdująca się tu płaskorzeźba przedstawia postać fundatora, kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, który klęcząc, ofiarowuje miniaturę bodzentyńskiej świątyni Matce Bożej z Dzieciątkiem. U stóp kardynała znajduje się tarcza z jego herbem Dębno, za nim zaś stoi św. Hieronim z lwem. Napis w języku łacińskim głosi, iż kościół ten konsekrował kardynał Zbigniew Oleśnicki w 1452 r.

Tryptyk bodzentyński
W lewej nawie kościoła napotykamy na jeden z najcenniejszych zabytków polskiej sztuki gotyckiej, pochodzący z 1508 r. tryptyk bodzentyński. Jego autorstwo zwykło się przypisywać Marcinowi Czarnemu, uczniowi i krewnemu słynnego Wita Stwosza. 
Środkowa część tryptyku przedstawia scenę Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. U dołu, z lewej strony umieszczona jest podobizna fundatora, biskupa Jana Konarskiego oraz jego herb Habdank. Skrzydła zaś ukazują sceny z życia patronów świątyni - Matki Bożej i św. Stanisława.

Koński zad na ołtarzu 

Na szczególną uwagę zasługuje renesansowy ołtarz główny. Ufundowany w latach 1545-1546 przez biskupa Samuela Maciejowskiego dla Katedry Wawelskiej, następnie przeniesiony w 1647 r. do kolegiaty w Kielcach, do bodzentyńskiego kościoła trafia ok. roku 1728. 
W głównym polu ołtarza znajduje się namalowany w Krakowie obraz "Ukrzyżowanie", posiadający sygnaturę Petrus Venetus 1547. Anegdota głosi, iż powodem częstych przenosin ołtarza był uwidoczniony na tym malowidle koński zad, na który nie chcieli spoglądać w trakcie odprawianych nabożeństw biskupi krakowscy.

Matka Boża z zamkowej wieży

W Bodzentynie jest jeszcze jedna świątynia. Mowa tu o obecnie odbudowywanym kościele p.w. Św. Ducha. Kiedyś w jego wnętrzu, w jednym z bocznych ołtarzy, znajdowała się uważana za cudowną rzeźba Matki Bożej z wieży zamkowej. Jak głosi legenda w czasie "potopu" szwedzkiego miasto nawiedziła zaraza. Mieszkańcy Bodzentyna w obawie przed morowym powietrzem opuścili swoje domostwa szukając schronienia w świętokrzyskich lasach. Wraz z nastaniem pierwszych chłodów do opuszczonego miasta wysłano na zwiady posłańca. Gdy ten dotarł w pobliże bramy wjazdowej, ujrzał jak stojąca we wnęce figura Matki Bożej przybiera świetlaną postać Niewiasty. Niewiasta ta wyszła z wnęki na mury okalające miasto i kierując się po nich na południe zaczęła przywoływać owego zwiadowcę. Wszyscy uznali to za dobry znak. Po powrocie odprawiono mszę dziękczynną, a cudowną figurkę przeniesiono do kościoła Św. Ducha, gdzie spłonęła podczas wielkiego pożaru, który nawiedził miasto w 1917 r.

Rezydencja biskupów krakowskich
Zwiedzanie Bodzentyna kończymy w ruinach zamku, który kiedyś stanowił ulubioną rezydencje biskupów krakowskich. Wybudowany w II połowie XIV w. z inicjatywy biskupa Floriana z Mokrska herbu Jelita, w czasach największej świetności składał się z trzech skrzydeł z dziedzińcem w środku. Do czasów obecnych dotrwały, niestety, jedynie wysokie ściany z otworami okiennymi oraz siedemnastowieczny portal wykonany z czerwonego piaskowca.

"Figurka-Obrazik" na Bukowej Górze

Z Bodzentyna przejeżdżamy autokarem do miejscowości Psary Stara Wieś skąd pieszo zielonym szlakiem turystycznym podążamy w kierunku najwyższego wzniesienia Pasma Klonowskiego - Bukowej Góry. Nasza trasa prowadzi wzdłuż wschodniej części wzgórza, zwanej Lisim Ogonem. Po pewnym czasie wychodzimy na polanę, na której znajduje się drewniana zadaszona kapliczka słupowa. Z umieszczonej obok tablicy informacyjnej wynika, iż kapliczka ta nosi ludową nazwę "Obrazik" lub "Figurka", a jej historia sięga okresu wojen napoleońskich. To właśnie w tym miejscu miał dokonać żywota samotny powracający z wyprawy moskiewskiej żołnierz. Świadczy o tym wycięta na słupie data 1813. Jak głosi historia, kapliczka po pewnym czasie uległa zniszczeniu. Odbudowana w 1863 r. przez powstańców styczniowych, w okresie II wojny światowej stała się punktem kontaktowym dla żołnierzy AK oraz miejscem zbiórek oddziału.

Pomnik przyrody nieożywionej

Zielony szlak turystyczny prowadzi nas dalej na północny, bardziej stromy stok Bukowej Góry, gdzie spotykamy objętą ochroną malowniczą wychodnię dolnodewońskich ostańców piaskowcowych. Występujące w tym miejscu skały ciągną się długim pasem o szerokości dochodzącej do 6 m. Niektóre z nich osiągają wysokość przekraczającą 5 m. O tej porze roku cała okolica jest malowniczo usłana rudym kobiercem z suchych bukowych liści.

Ofiary hitlerowskich represji

Z Bukowej Góry schodzimy żółtym szlakiem turystycznym do niewielkiej miejscowości Klonów. Wioska ta została szczególnie mocno doświadczona w czasie ostatniej wojny. W lipcu 1943 r. hitlerowscy okupanci w odwecie za pomoc udzieloną partyzantom rozstrzelali 16 mieszkańców Klonowa. Pomnik upamiętniający ofiary tego mordu znajduje się w środku wioski. Na tablicy umieszczonej tuż pod nim wyryto nazwiska oraz wiek pomordowanych. 
 
Wyrobiska starego kamieniołomu
Z Klonowie autokar przewozi nas w okolice Rezerwatu "Barcza". Położony na zachodnim krańcu Pasma Klonowskiego, rezerwat, utworzony został w celu ochrony odsłonięć skał dolnodewońskich. W jego skład wchodzą dwa zbiorniki wodne będące niegdyś wyrobiskami starego kamieniołomu. Wypełnia je zielonkawa opalizująca woda. Zielony kolor wody - jak nam wyjaśnia prowadzący wycieczkę przewodnik PTTK - pochodzi od minerału o nazwie seladonit, stanowiącego składnik skał pochodzenia wulkanicznego.

W tym miejscu nasza niedzielna wyprawa dobiega końca. Zasiadamy jeszcze pod niewielką wiatą turystyczną i rozpalamy ognisko, by upiec kiełbaski. Do domu wracamy nieco zmęczeni i przemoknięci, ale za to pełni wrażeń, zapału oraz chęci do dalszego zdobywania kolejnych szczytów zaliczanych do Korony Gór Świętokrzyskich.