Kamienna statua Chac Mool przedstawiająca mężczyznę leżącego na plecach z podgiętymi kolanami, głową odwróconą w bok i rękoma na brzuchu często mylona jest z jednym z głównych bogów Majów o imieniu Chac. Majowie była to grupa ludów indiańskich, której początki sięgają póżnego okresu preklasycznego (400 p.n.e.–250 n.e.). Zamieszkiwali oni południowo-wschodni Meksyk, Belize, Gwatemalę i zachodni Honduras. Nazwa Chac Mool pochodzi od ekscentrycznego angielskiego fotografa i archeologa Augustusa Le Plongeona (1825-1908), który z pasją zajmował się badaniem kultury Majów i prowadził wykopaliska w Chichén Itzá – prekolumbijskim mieście znajdującym się na półwyspie Jukatan. Według niego figura Chac Mool miała przedstawiać starożytnego władcę  miasta Chichén Itzá. Teoria ta została obalona przez historyków, ale nazwa posągu na stałe przyjęła się w nazewnictwie i jest niefortunnie łączona z bogiem deszczu o imieniu Chac. Obecnie nazwę Chac Mool można spotkać wszędzie. Mieszkańcy Jukatanu chętnie nazywają tak swoje hotele, restauracje, plaże, szkoły językowe. Popularność tego obiektu nie zna granic. W jednej z nadmorskich miejscowości na Jukatanie w Playa del Carmen można znaleźć Chac Moola slużącego za śmietnik. Na jego brzuchu zamiast misy znajduje się klapa, która zamyka kubeł na śmieci. 
Kim jednak był Chac Mool? Na to pytanie do tej pory nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi. Nie znana jest też jego oryginalna nazwa. Wiadomo jest, że figury zwane Chac Mool nie pochodzą jak błędnie uważano z czasów klasycznej kultury Majów, lecz od Tolteków - prekolumbijskiej kultury ze środkowego Meksyku. Toltekowie mieli być mitycznymi przodkami Azteków i Majów. Kamienne posągi Chac Mool często znajdowały się u wejść do ich świątyń. Majowie, którzy byli pod wpływem kultury Tolteków, mieli przejąć te zagadkowe statuły i rzekomo przeznaczyć je do rytuałów religijnych. Większość figur Chaca Moola trzyma na brzuchu misę. Przypuszcza się, że do tej misy miały być składane ofiary bogom w postaci ludzkich serc bądź odciętych głów. 
Chac Mool nie powinien być mylony z jednym z głównych bóstw Majów – bogiem deszczu i gromu zwanym Chac (także Chak, Chaac lub Chaak). Bóg ten był w szczególny sposób czczony przez prekolumbijską kulturę Majów.  Nie dziwi, że na cierpiącym na suszę Jukatanie to właśnie dla niego odprawiano najbardziej krwawe rytuały. Miał on być dawcą życiodajnej wody w kawernach zwanych cenote.Przedstawiany był jako postać z daleko wysuniętym językiem i długim, ryjkowatym nosem przypominającym trąbę. W ręku trzymał kamienny topór do wytwarzania piorunów, a z jego dużych podkrążonych oczu spływały łzy mające symbolizować deszcz. Czasami z jego warg sterczały długie kły.
Majowie, aby zapewnić sobie przychylność boga deszczu, składali mu w ofierze to co najcenniejsze - ludzkie życie i własną krew. Wierzyli oni, że ludzie stworzeni zostali z krwi bogów, dlatego to właśnie ona była spoiwem łączącym ich ze światem boskim. Współczesne badania zawartości cenot przyniosły zatrważające wyniki. Majowie składali bogu deszczu w ofierze dzieci. W większości byli to mali chłopcy bądź młodzieńcy, którzy według ich wierzeń mieli wybłagać u Chaca długo wyczekiwany deszcz. Krwawe ofiary z dzieci były tylko jednym z elementów ofiary. Władcy Majów darowali także temu wszechwładnemu bogu własną krew. W krwawych rytuałach okaleczali sobie najczęściej kolcem płaszczki genitalia, a ich żony raniły sobie język przeciągając przez niego kolczasty sznur. 
Tajemniczy upadek cywilizacji Majów jest tematem wielu hipotez, a ich w pełnym rozkwicie opuszczone państwa-miasta tak jak i kamienna statua o irytującej nazwie Chac Mool zagadką po dzień dzisiejszy.