Przejechałam Rosję wszerz. Żałuję, że nie wzdłuż i nie dookoła, bo czuję wielki niedosyt... Poświęciłam na to półtora miesiąca, a odnoszę wrażenie, że nic nie widziałam i nawet nie dotknęłam gorącego serca tej ziemi! Żeby zrozumieć ten kraj i ludzi, potrzeba chyba całego życia. A może w ogóle nie jest to możliwe? W tym wydaniu „Travelera” podsuwamy kilka pomysłów na zwiedzanie Rosji, a przy okazji rozprawiamy się z istniejącymi mitami na temat byłego Kraju Rad. Konkluzja? Musicie tam pojechać! Osobiście mogę zaświadczyć, że nie jest niebezpiecznie. Wielokrotnie spałam w samochodzie zaparkowanym przy drodze i nikt mnie nie napadł. Przeciwnie – ludzie zapraszali mnie do domu i gościli tym, co u nich najlepsze. Przy okazji – wódkę jednak pić trzeba. Bo co możecie dać spotkanemu w sercu Syberii Rosjaninowi, którego chcecie poprosić o nocleg albo naprawę samochodu? Pieniądze? A niby co on ma z nimi zrobić, skoro dookoła nie ma sklepów? Można dać tylko swoje towarzystwo i niekończącą się rozmowę przy wódce. Mniejsza o to, kto stawia... Szerokiej drogi!Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.