
Erotyczny, seksowny, namiętny…
To właśnie podświadomie czułam, patrząc na powyższe zdjęcie. Naprawdę! Nigdy bym jednak nie przypuszczała, że storczyki
robią to celowo. Z premedytacją wzbudzają takie uczucia i kuszą zwierzęta, żeby je pokochały. Tyle że adresatami tych zabiegów
są zazwyczaj pszczoły, muchy, motyle… Ale że ja dałam się na to złapać? Doprawdy, zadziwiające…
Po przeczytaniu fascynującego artykułu o orchideach autorstwa Michaela Pollana zaczęłam się zastanawiać nad bogatym życiem kwiatów, o którego istnieniu nie miałam do tej pory pojęcia. Truteń kopulujący ze storczykiem, który celowo upodobnił się do samicy pszczoły, musiał czuć się fatalnie, kiedy odkrył swoją pomyłkę. Zdążył już jednak oblepić się pyłkowinami, które przeniesie w inne miejsce – tak oto kwiatowe geny rozprzestrzeniają się po świecie. Po co jednak storczyki uwodzą ludzi? No cóż, przyznaję, że jestem fatalnym ogrodnikiem. Niemal wszystkie kwiaty doniczkowe, które dostaję, udaje mi się ususzyć – nie umiem o nie dbać, nie rozmawiam z nimi (ponoć to pomaga), zapominam o podlewaniu. Ostał mi się tylko jeden. Jest to oczywiście… storczyk Phalaenopsis, o uroczych fioletowo-białych kwiatach. Ja także dałam się uwieść. Może jest trochę marny, ale… nadal żyje.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.