
W szkole podstawowej – pamiętam – z ociąganiem zabrałam się za czytanie Dywizjonu 303, lektury obowiązkowej. Przerzuciłam niedbale pierwsze kilka stron starej książki, która od dawna leżała na półce domowej biblioteczki… Poruszająca to była historia, ale jako dorastająca dziewczyna inne rzeczy miałam w głowie…
Dwa lata temu po raz pierwszy zobaczyłam komplet zdjęć Arkadego Fiedlera z podlondyńskiej bazy Northolt z 1940 i 1941 roku. I od razu
wiedziałam, że po prostu musimy opublikować ten materiał na łamach National Geographic! Ponownie sięgnęłam po Dywizjon 303 i zrozumiałam fenomen tej książki – ponadczasowość. Zbieranina indywidualności, niepokornych dusz, zawadiackich charakterów, a jednak wspaniałych żołnierzy o odwadze, która wzbudzała podziw świata. Fiedler opisał ludzi z krwi i kości, choć z szacunkiem należnym bohaterom. Wierzcie mi jednak, że dopiero wyjątkowe fotografie wykonane przez Fiedlera dopełniają całości. W styczniu 2008 r. opublikowaliśmy zdjęcia Madagaskar 1937, także jego autorstwa. Dziś czas na kolejną „perłę z lamusa”. Artykuł o Dywizjonie 303 jest kolejną publikacją z cyklu „Śladami wielkich polskich podróżników”, ale wyjątkową przez fakt, że pozwala ocalić część historii naszego państwa dla przyszłych pokoleń. Niektóre z tych zdjęć zostaną pokazane szerokiej publiczności po raz pierwszy od blisko 70 lat! Jako pierwsi mieliśmy też możliwość pracy na oryginalnych negatywach, które od czasów wojny leżały na strychu domu rodzinnego Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Dziękuję więc rodzinie autora za zaufanie, jakim nas obdarzyła. Przygotowanie tego materiału kosztowało nas naprawdę wiele pracy. Fotografie będziecie mogli podziwiać zarówno na łamach magazynu z żółtą ramką, jak i na wystawie, która rozpoczyna się już 2 czerwca. Z wielką dumą i radością – zapraszam!
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.