Oglądałam kiedyś reportaż na kanale National Geographic o tym, jak próbowano nakręcić film o irbisach. Przez ponad godzinę ukazały się może trzy czy cztery ujęcia zwierzęcia wykonane kamerą uruchamianą przez fotokomórkę. Realizatorzy i tak uznali to za wielki sukces. Większość dokumentu poświęcona była więc temu, jak trudno jest dotrzeć w rejony, gdzie żyją irbisy, jak ekipa tygodniami czekała na panterę śnieżną wysoko w górach, w zimnie i w rozrzedzonym powietrzu. Zastanawiałam się, co to za tajemniczy kot, którego przy technice dostępnej w XXI w. nie sposób poznać, zbadać, uwiecznić na zdjęciach… Jak to możliwe? A jednak. Pantera śnieżna jest jednym z najbardziej nieuchwytnych
zwierząt na świecie. Wiemy o niej tak mało, że nawet nie jesteśmy w stanie zapewnić jej odpowiedniej ochrony. Właśnie dlatego praca Raghu, bohatera naszego artykułu ze str. 42, jest tak ważna. „Panterę śnieżną łatwiej jest uśmiercić niż ujrzeć żywą” – czytamy w tekście, i choć od ponad 30 lat irbisy są pod ochroną, ich liczba zmalała przez ten czas o połowę. Na świecie pozostało ich tylko kilka tysięcy sztuk. Tym bardziej zachęcam do przyjrzenia się bliżej panterze śnieżnej. Specjalnie dla Was wychodzi z cienia.Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.