Został Pan rolnikiem?

To jeden z wielu moich zawodów. Mam 40 ha ziemi. Prawie połowę zalesiłem, posadziłem 30 tysięcy drzew. Drugą połowę uprawiam rolniczo: 5 ha łąk i pastwisk i 15 ha ziem ornych. Nie używam sztucznych nawozów. Mam ogród i sad na własne potrzeby. Zdarza się, że w ogrodzie wykopuję kamienne groty i noże łowców reniferów – ludzie w tym miejscu mieszkali już 8 tysięcy lat temu. Hoduję też konie arabskie. Dziś jest ich osiem i cztery tegoroczne źrebaki.

Jakie będą kolejne podróże?

Nie planuję już podróży. W życiu jest czas na wędrówkę, ale trzeba uważać, by podróż nie stała się ucieczką. Są ludzie gotowi uciekać i uciekać bez końca. Świadomie zderzyłem dwie wielkie cywilizacje: starej Azji i nowej Ameryki i postanowiłem już nigdzie więcej nie jechać. Dzisiaj czuję się jak naładowany akumulator. Nie szukam nowych wrażeń, chciałbym raczej przetworzyć dotychczasowe. Chcę pracować, uporządkować swoje doświadczenia, wydać dzienniki, które prowadzę od 25 lat, i Księgę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zainicjowana została jeszcze za życia Miłosza, przez niego, Venclovę i mnie. Z radością oczekuję na dzień następny, mam nieodparte wrażenie, że najciekawsze jest jeszcze przede mną. Będę co prawda w tym roku trzy razy w Wilnie, pracuję nad scenografią dla wileńskiej Opery, ale to nie jest podróż, raczej wyjazd do sąsiedniego miasta. Pojadę też do Niemiec, będę miał tam wystawę, może do Stanów, gdzie mieszka moja córka.

Za niczym Pan nie tęskni?

Czasami tęsknię. Pustynia Gobi, Himalaje. Olbrzymia przestrzeń, światło, wielka cisza. Zapach ziół rosnących na pustyni. W Himalajach skały, ich niezwykłe formy, lodowce. Satysfakcja, którą daje pokonanie własnej słabości. Brakuje mi też samotnej morskiej podróży. Po wojnie zacząłem budować jacht, którym miałem zamiar opłynąć przynajmniej Europę, jeśli nie świat. Ale wówczas morze zostało zamknięte i to młodzieńcze marzenie nigdy się nie spełniło. Najwyraźniej nie można zrealizować wszystkiego, tak jak nie można zgłębić całej prawdy.

Prof. Andrzej Strumiłło maluje, zajmuje się grafiką, rzeźbą, rysunkiem, fotografią, wykonuje ilustracje, projektuje książki, scenografie. Pisze książki o przyrodzie i kulturze (m.in. Nepalu) oraz wiersze. Zainicjował i od roku jest komisarzem wigierskich spotkań „Sztuka i Środowisko”. Ich plonem - prócz wystaw i książek - były m.in. programy dla Wigierskiego, Suwalskiego i Mazurskiego Parku Krajobrazowego, a później dla Wigierskiego Parku Narodowego oraz fundacji Zielone Płuca Polski. Został wyróżniony wieloma nagrodami państwowymi. Mieszka w Maćkowej Rudzie nad rzeką Czarną Hańczą na Suwalszczyźnie.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • tami

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się