Wilcze wojny

24 luty 2011
Wilcze wojny

Watahy wracają. To dobra wiadomość dla ekologów. Jednak wilki to drapieżniki, które zabijają bydło hodowcom i zwierzynę myśliwym. Mieszkańcy zachodu USA nie są z tego zadowoleni.

Wilki, jeśli się nad tym zastanowić, są bardzo podobne do ludzi.

Są silnymi, agresywnymi, przywiązanymi do  swych terytoriów drapieżnikami. Sprytne i ciekawskie, potrafią współpracować i łatwo przystosowują się do nowych warunków. Wywierają potężny wpływ na środowisko, które zamieszkują. Wciąż jednak mamy z nimi problem. Może nie potrafimy pogodzić obrazu złego wilka z wizerunkiem jego krewniaka, który wodzi za nami pełnym uwielbienia wzrokiem? A może to dlatego, że wilki są, zaraz po ludziach i bydle, najbardziej rozpowszechnionym ssakiem lądowym na ziemi, który na północnej półkuli od dawna był naszym największym konkurentem w dostępie do mięsa? Mniejsza o powody: wojna między ludźmi a wilkami jest faktem.

Niedaleko mojej chatki w Parku Narodowym  Glacier w Montanie, na porośniętym drzewami pagórku osłoniętym zwisającymi konarami, znajduje się wilcza jama. Wejście do niej przypomina rozwartą, najeżoną korzeniami paszczę i sięga 5 m w głąb ziemi. Według wilczych standardów to prawdziwa rezydencja. Ziemia dookoła wejścia zamieniła się w klepisko wydeptane przez pokolenia łap. Prowadzą stąd ścieżki na zbocze, z którego rozpościera się widok na długą dolinę okoloną osikami i wierzbami w jesiennych barwach. Panuje w niej absolutna cisza, którą tylko czasem przerywa krzyk kruka. W oddali wznoszą się ośnieżone szczyty, niedaleko płynie rzeka. Ślady wilków przecinają się z tropami łosi, jeleni i niedźwiedzi grizzly. Chociaż szczeniaki, które się tu wychowały, polują już z dorosłymi wilkami, to   według wskazań nadajnika przyczepionego do samicy alfa wataha jest niedaleko.

Wielu wydawało się, że wojna już się skończyła. Wilki, które bez litości łapano w pułapki, truto i odstrzeliwano nawet w parkach narodowych, miały zniknąć z tej części kraju w latach 30. W roku 1974, kiedy Canis lupus został wpisany na listę gatunków zagrożonych w 48   z 50 amerykańskich stanów, cała jego populacja w USA znajdowała się na północnych rubieżach Minnesoty i w Parku Narodowym Isle Royale w Michigan niedaleko Jeziora Górnego.

Później, w połowie lat 80, kilka wilków przywędrowało z Kanady. Dwa osiadły w osłoniętej dolinie w miejscowości Glacier i w 1986 r. wychowały pięcioro szczeniąt. Wataha rozrosła się i szybko podzieliła na dwie, potem trzy mniejsze grupy, które pozostawały jednak w obrębie parku. Część zwierząt odłączyła się i rozproszyła po granicznych lasach. Nagle okazało się, że para wilków ma norę 150 km na północny zachód od Glacier. Zaczęły się pojawiać informacje o obecności tych zwierząt nie tylko w Idaho, ale i w północnym Wyoming. Brakowało jednak dowodów, że wilki te były więcej niż tylko wędrowcami. Na razie.

W latach 1995–1996 Departament Zwierzyny schwytał wilki w Kanadzie i wypuścił je do liczącego 890 308 ha Parku Narodowego Yellowstone oraz puszcz w centralnym Idaho. To posunięcie wywołało tak wiele nadziei, strachu, żalu, pozwów sądowych i medialnych newsów, że większość ludzi uważa, że powrót wilków   na zachód zaczął się właśnie wtedy.

Do samego parku Yellowstone co roku przyjeżdża dziesiątki tysięcy ludzi, którzy chcą zobaczyć dzikie wilki; zostawiają tam 35 mln dolarów. Naukowcy badają zmiany ekologiczne, które mogły wpłynąć na powrót drapieżnika – mogą one zawierać klucz do naprawy pozbawionej równowagi przyrody, przywracając jej stabilność i różnorodność biologiczną.

Z drugiej strony niektórzy mówią, że nie czują się już bezpiecznie, kiedy zabierają rodzinę do lasu. Narzekają też myśliwi. Dla wielu mieszkańców Zachodu, gdzie wnętrza często dekoruje się porożami, a jesienią zamiast: „Co słychać?” ludzie pytają: „Czy już coś upolowałeś?” – wilki to czworonożne maszyny do zabijania, lądowe piranie wyniszczające zwierzynę łowną. Wielu ma na tylnych zderzakach naklejki z przekreślonym wilkiem i sloganem „Dorżniemy watahę”.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-02-26 16:05

    Ciekawy artykuł !

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się