Zdjęcie: Scott Anderson
Pierwsi członkowie kościoła zjawiają się w Domu Spotkań im. Leroya S. Johnsona w Colorado City w stanie Arizona około 18.00. Po półgodzinie kolejka sięga za drzwi wejściowe i wije się wzdłuż budynku, prowadząc na parking.
Pierwsi członkowie kościoła zjawiają się w Domu Spotkań im. Leroya S. Johnsona w Colorado City w stanie Arizona około 18.00. Po półgodzinie kolejka sięga za drzwi wejściowe i wije się wzdłuż budynku, prowadząc na parking.
Około 19.00 ogonek ma już kilkaset metrów i liczy kilka tysięcy osób – mężczyzn i chłopców ubranych w garnitury oraz kobiet i dziewcząt w pastelowych, luźnych sukniach.
Żałobnicy przybyli pożegnać 68-letnią Fonetę Jessop, zmarłą kilka dni wcześniej. W przestronnym pomieszczeniu synowie stoją w szeregu u stóp matki złożonej w trumnie. Mąż zmarłej, Merril, stoi najbliżej. Po przeciwnej stronie katafalku ustawiły się pozostałe żony Merrila w jednakowych, białych sukniach.
Colorado City to miasteczko o szczególnym znaczeniu dla współwyznawców Fonety. To tu i w siostrzanym Hildale w stanie Utah narodził się Fundamentalistyczny Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (angielski skrót: FDLS), poligamiczny odłam Kościoła mormońskiego, tj. Ruchu Świętych w Dniach Ostatnich (w skrócie: LDS). W latach 20. i 30. XX w. garstka wyznających wielożeństwo rodzin osiedliła się po obu stronach granicy stanów Utah i Arizona po tym, jak starszyzna mormonów postanowiła odrzucić poligamię, by móc znaleźć się na oficjalnie uznawanej amerykańskiej liście wyznań. W 1935 r. Kościół postawił osiedleńcom ultimatum: albo zrzekną się wielożeństwa, albo grozi im ekskomunika. Ponieważ nikt nie zrezygnował z dotychczasowych praktyk, wszystkich usunięto z LDS.

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...

Czy Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Big Cats I...

W kulturach, w których wielożeństwo jest dopuszczone przez prawo lub religię, poligynia wynika z wyboru mężczyzny, nie jest to jego obowiązek. U mormonów wprowadzono prawo o tzw. małżeństwie pluralistycznym. Zgodne z tym prawem, każdy zdrowy mężczyzna za zgodą pierwszej żony miał obowiązek, w miarę możliwości finansowych, przyjąć do rodziny kolejne kobiety.
Przypominają amiszów. Bardzo ciekawa kultura;-)
Tak z innej beczki.. szkoda,że w codziennym życiu ludzie tak sobie nie pomagają..
Nie sądziłam, że takie społeczności istnieją. Ten artykuł zainspirował mnie do wielu rzeczy. Gratuluje Autorowi tekstu, że w taki a nie inny sposób opisał życie tych ludzi. Dziękuje..
niesamowite, przypomina mi "osadę"
bardzo ciekawie napisane
SUPER artykulik, chociaż interesowałem się kiedyś tym tematem i nie wszystko jest takie proste jak się wydaje... Gratulacje dla autora :) Warto przeczytać.
Artykuł bardzo ciekawy, ale ja podobnie jak przedmówca, mam bardzo mieszane uczucia. To ciekawe jak żyją w swojej "małej" spoleczności, trochę mi się w głowie to "wielożenstwo" nie miesci, ale przecież jestem wychowana w diametralnie innej kulturze :-)
Artykuł bardzo ciekawy, ale ja podobnie jak przedmówca, mam bardzo mieszane uczucia. To ciekawe jak żyją w swojej "małej" spoleczności, trochę mi się w głowie to "wielożenstwo" nie miesci, ale przecież jestem wychowana w diametralnie innej kulturze :-)
Ciekawy artykuł, chociaż mam mieszane uczucia

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

Na Borneo możesz spotkać małpy, które wyglądają niczym sędzi...

Japonia to kraj kontrastów. Jej ducha dobrze oddaje hasło: n...

Minął już miesiąc od ogłoszenia wyników 5.edycji Wielkiego K...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.