Walka o orła cień

17 sierpień 2009


Powiedział Pan „dzienne”. Czy to znaczy, ze np. sowy składaja jaja kilka razy w roku?

Ściśle biorąc, sowy nie są ptakami drapieżnymi, tworzą w systematyce osobny rząd – Strigiformes, ale maja z nimi wiele wspólnego: równie ostre dzioby i szpony oraz dobry wzrok. A co do rozrodu, to tylko te mniejsze, jak płomykówka, regularnie wyprowadzają drugie (a czasem nawet trzecie) lęgi. Nasza największa sowa – puchacz (Bubo bubo) wyprowadza tylko jeden leg rocznie i długo (nawet przez 4 miesiące) opiekuje się potomstwem. Dlatego bywa, że zaczyna składać jaja bardzo wcześnie, jeszcze gdy leży śnieg. Puchacze zresztą nie budują gniazda. Na nizinach najczęściej zajmują opuszczone „domy” innych ptaków drapieżnych, a zdarza się, że spodoba im sie zbudowany przez człowieka paśnik albo nawet… myśliwska ambona. Czasem w ogóle obywają się bez typowego gniazda, składając jaja bezpośrednio na ziemi, np. pod jakimś zacisznym wykrotem. Nasz Komitet Ochrony Orłów zapoczątkował program budowy sztucznych gniazd, i Coch są one przeznaczone głównie dla bielików, to w kilku przypadkach stwierdzono, że w takim właśnie gnieździe zadomowiły się puchacze.

Dużo się teraz mówi o ochronie przyrody w ramach unijnego programu Natura 2000… Pana zdaniem to dobry system?

Tak, choć uważam, że polski model ochrony ptaków drapieżnych, oparty na rezerwatach i ochronie strefowej, skuteczniej zapewnia bezpieczeństwo poszczególnym gniazdom. Przez lata ułożyliśmy sobie efektywna współprace z leśnikami. Oni w końcu najlepiej wiedzą, na którym drzewie w lesie jest gniazdo bielika czy orlika i że w promieniu 100–200 (a w okresie lęgowym nawet 500) metrów od niego nie wolno prowadzić żadnych prac. W 2007 r. to oni przesłali połowę kart zgłoszeniowych o stanowiskach lęgowych bielika. Lasy Państwowe dofinansowują też budowę sztucznych gniazd. Powiększanie w ramach sieci Natura 2000 tzw. Obszarów Szczególnej Ochrony Ptaków (OSOP) nie gwarantuje odpowiedniego poziomu ochrony, zwłaszcza w odniesieniu do tych skrzydlatych drapieżników, które gniazdują i polują głównie na polach i łąkach, a nie w lasach. To w otwartym krajobrazie, który ze względu na rozwój rolnictwa podlega dynamicznym zmianom, znajdują się łowiska większości polskich ptaków szponiastych. A nawet u typowo leśnego orlika krzykliwego tylko 40 proc. populacji rejestruje sie w zasięgu obecnych OSOP. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że ochrona ptaków wszędzie tam, gdzie stwierdzono ich występowanie, jest skuteczniejsza, niż gdy ogranicza się ją do nawet najskrupulatniej wyznaczonych obszarów. Taką właśnie ochronę zapewniają strefy wokół gniazd. Z satysfakcją muszę powiedzieć, że w tym zakresie nasza współpraca z leśnikami układa się coraz lepiej, choć początki nie należały do łatwych… Na szczęście młode pokolenie leśników, z których spora część to zresztą studenci moi lub moich kolegów z KOO, są już wyedukowani w zakresie ochrony środowiska. Wiedzą, że las to nie tylko zbiór kubików drewna. Widzą w nim fascynujący ekosystem i potrafią go w rozsądny sposób chronić, prowadząc jednocześnie swoją podstawową działalność gospodarczą, czyli pozyskiwanie drewna. Chciałbym, żeby w przyszłości udało nam się zjednać dla ochrony ptaków drapieżnych także rolników i właścicieli gospodarstw rybackich.

Żeby skutecznie chronić ptaki, trzeba poznać ich zwyczaje. W przypadku dziennych drapieżców wydaje się to zdecydowanie łatwiejsze niż u nocnych.

To fakt. Obserwacja krążących nad rewirem orłów, sokołów czy jastrzębi pozwala w miarę dokładnie oszacować ich populację na danym terenie. Uzupełniająco wyszukujemy i kontrolujemy gniazda na określonym obszarze, by ocenić sukces reprodukcyjny. W przypadku ptaków nocnych musimy uciekać się do innych metod. Zwykle polegamy na tzw. liczeniu z nasłuchu, czyli ktoś z poświęceniem siedzi przez całą noc w lesie i zapisuje wszystkie „u-hu”. Puchacze są jednak wyjątkowo płochliwe i w okresie lęgowym najmniejsza ingerencja w obszar wokół gniazda może sprawić, że samica porzuci wysiadywane jaja albo nawet młode. Dlatego wówczas rezygnujemy z wszelkich obserwacji.

Liczenie, obserwacja, kontrola gniazd – kto to wszystko robi?


Sami ornitolodzy nie daliby rady, jest nas za mało. Na szczęście wspiera nas coraz liczniejsza grupa wolontariuszy. Tylko w KOO jest ich 450. Na początku była nas ledwie garstka, głównie w dużych ośrodkach akademickich z wydziałami biologii, ale ruch szybko się rozszerzał. Ornitolodzy w naszym kraju urośli w siłę w latach 70. XX w. Wtedy rozpoczęła się słynna już Akcja Bałtycka obrączkowania ptaków wędrownych. Prężnie działały też studenckie sekcje ornitologiczne, studenckie zresztą tylko z nazwy, bo zapisać się mogli i uczniowie podstawówek. Dziś to już – można powiedzieć – rzesza amatorów. Wzrost liczby wolontariuszy, którzy zgłaszają się np. do liczenia bocianów, jest moim zdaniem świetnym wyznacznikiem wzrostu zamożności i „ucywilizowania” naszego społeczeństwa. Mamy coraz więcej czasu, który możemy poświęcić na zajęcia niezwiązane bezpośrednio z zaspokajaniem podstawowych potrzeb życiowych. Taką potrzebą staje się dziś dla coraz większej liczby ludzi obcowanie z naturą. Ludzie zauważają, że trzeba ją aktywnie chronić, by nasze dzieci i wnuki nie musiały oglądać orłów i sokołów już tylko na filmach. Pozostaje mieć nadzieję, że taka postawa będzie coraz powszechniejsza.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-08-18 11:15

    Wielkie dzieki za ten wywiad

Autor

Ostatnio czytali

  • Andrej23
  • mark61
  • Adam1
  • kosak666
  • _MONTANA_

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się