W poszukiwaniu Shangri-La

3 czerwiec 2009
W poszukiwaniu Shangri-LaZdjęcia: Fritz Hoffmann

Gdzie Tybetańczycy znajdą swoją krainę szczęśliwości?

Grupa rozradowanych turystów ze wschodnich Chin stara się poruszyć olbrzymim tybetańskim młynem modlitewnym. Wysoki na 15 m, średnicy sięgającej 7,5 m Młyn Modlitewny Szczęśliwego Zwycięstwa ozdobiony został płaskorzeźbami obrazującymi 56 chińskich grup etnicznych współdziałających ze sobą w harmonii.

Ubrani w brązowe szaty mnisi z ogolonymi głowami przybywają na pomoc turystom, którzy próbowali pchnąć młyn przeciwnie do biegu wskazówek zegara, czyli – według założeń tybetańskiego buddyzmu – w złą stronę. Mnisi odwracają kierunek obrotu młyna i rozkręcają go niczym gargantuiczny bąk-zabawkę.

Czyjś telefon rozbrzmiewa dźwiękami chińskiego przeboju. Kobieta w liliowych rajstopach sięga do olbrzymiej torebki. Mężczyzna w garniturze zaczyna przeszukiwać kieszenie skórzanego płaszcza. Dzwoniący telefon należy jednak do jednego z mnichów, który z fałd swojej szaty wydobywa aparat. Patrząc na rozciągające się u swoich stóp miasto, wykrzykuje coś do słuchawki. Widać stąd hotel Paradise, pięciogwiazdkowego olbrzyma otaczającego basen pływacki i plastikową replikę świętej góry Kawagebo. Wokół rozciągają się rzędy betonowych bloków. Dalej, oparty o zbocze wzgórza, stoi odnowiony XVII-wieczny klasztor Ganden Sumtseling, nieco mniejsza, lecz równie imponująca wersja tybetańskiego kompleksu klasztornego Potala, błyszcząca pośród dymów unoszących się nad miastem niczym pałac z baśni.

Witajcie w Shangri-La! Dziesięć lat temu była to uboga wioska położona na krawędzi Płaskowyżu Tybetańskiego. Dziś, po zakrojonej na olbrzymią skalę rozbudowie, znajduje się tutaj jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych, przejście prowadzące do mieszczącego się na północnym zachodzie prowincji Junnan systemu rezerwatów przyrody noszącego nazwę Chroniona Strefa Trzech Rzek Równoległych i wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Przed dekadą wioska zaczęła zmieniać się w miasteczko duchów, złożone z opuszczonych domów i piaszczystych dróg. Większość mieszkańców porzuciła tradycyjne domostwa – obszerne, przypominające górskie chaty budynki o kamiennych ścianach i dachach podpartych pięknymi drewnianymi belkami – i wprowadziła się do mieszkań wyposażonych w bieżącą wodę i kanalizację. Historyczna część wioski została skazana na zagładę.

Ocalenie przyniosła turystyka. Tybetańskie budownictwo wiejskie zostało odkryte ponownie jako unikatowa forma architektury, z której można czerpać zyski. Modernizacja rozpoczęła się natychmiast. Pod krętymi dróżkami położono rury doprowadzające wodę i odprowadzające nieczystości. Pojawiła się elektryczność i Internet. Stare domy przebudowano, zamieniając w modne sklepy. Nowe obiekty handlowe wznoszono w tym samym stylu, jednak aby przyciągnąć chińskich turystów, dodano im ozdobne fasady z rzeźbionymi smokami, łabędziami i tygrysami. Zadziałało: w zeszłym roku Shangri-La odwiedziło ponad 3 mln turystów, z czego 90 proc. stanowili Chińczycy.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-06-03 23:44

    ciekawy!1

  • Do moderacji
    2009-06-03 19:28

    swietny artykuł

Autor

Ostatnio czytali

  • andrzej
  • tami
  • Marek
  • bozwie
  • sanderson
  • pierzgal
  • AnnaM
  • Karol_ina
  • bueno
  • Becia
  • wyspiarz
  • emeryt
  • pysia1976
  • ARTI
  • owink
  • Egii
  • geograf
  • Greenwich
  • MirekGudys

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się