Trampingowe raje

17 lipiec 2009
Trampingowe rajeZdjęcie Shutterstock.com

W całej Azji Południowo-Wschodniej powstają swoiste enklawy dla niewymagających podróżników. Można tam dobrze zjeść (knajpki są czynne od świtu do późnych godzin) i przenocować za niewielkie pieniądze oraz, co najważniejsze, zdobyć informacje, jak tanio i bezpiecznie podróżować po danym kraju.

Podróżowanie za grosze dla wielu osób jest sposobem na życie. Amatorzy wielkich przygód za kilka dolarów opanowali już praktycznie cały świat. Kim są właściwie backpackersi? To ludzie, którzy mają odwagę wyruszyć w drogę, nie wykupując wycieczki w biurze podróży. Po prostu pakują plecaki i jadą w nieznane, sami wytyczając sobie szlak. Trampingowe raje pomagają im oswajać nowe kraje i ludzi. Często zostają w tych miejscach dłużej, niż planowali.

Takie skupiska podróżników z plecakami, czyli backpackersów, powoli pojawiają się nie tylko w Azji. Zazwyczaj są zlokalizowane wokół kilku ulic. Można tam naładować baterie, zrobić zakupy (na bazarze, ulicy lub spod lady), naprawić sprzęt, a także znaleźć nowych towarzyszy podróży i za niewielkie pieniądze nabyć bilet na dowolny środek transportu. To dobry punkt wyjścia do poznania miasta i kraju, czemu sprzyjają gęsto rozmieszczone lokalne agencje turystyczne (sprzedają np. wizy do państw ościennych).

 

Kraj: Tajlandia

Miasto : Bangkok
Ulica: Khao San Road

  • Rajem stała się w latach 80., gdy podróżnicy, których nie było stać na drogie hotele, zbierali się w pobliżu Royal Palace. Dziś szczególnie upodobali ją sobie artyści i studenci sztuk pięknych. www.khaosanroad.com




  • Z Polski poza sezonem można dolecieć za ok. 2 800 zł (Aerofłot). Lotnisko leży 30 km na wschód od Bangkoku, najłatwiej dostać się do miasta taksówką (na prawo od wyjścia z lotniska). Taksówki w 40–60 min dowiozą na Khao San Road za ok. 300 bahtów (20 zł; 1 zł = ok. 15 TH B). Lepiej ignorować taksówkarzy czekających w hali, bo życzą sobie o połowę więcej. Inna opcja to autobusy – klimatyzowany AE 2 za 150 TH B (10 zł) albo tańszy autobus BMTA za 35 TH B (2,50 zł).




  • Hotele z oknami na Khao San Road z pewnością dostarczają wrażeń, ale jeszcze więcej hałasu. Na sąsiednich ulicach jest spokojniej, np. przy Thanon Tanao, gdzie są pokoje na dachu. W całej okolicy dość łatwo znaleźć nocleg za 150–250 TH B (10–16 zł).




  • Za dnia na Khao San można zjeść w jednej z niezliczonych knajpek, a nocą właściwie na całej ulicy. W uliczce Soi Wat Bowon sprzedają dobre koktajle mleczno-owocowe i jedzenie wegetariańskie. W pobliżu stoi buddyjska świątynia, a przy niej knajpki, gdzie można zamówić np. naleśniki z bananem albo red i green curry na kokosowym mleku.




  • Z Khao San do pałacu królewskiego i świątyni Wat Po z największą liczbą pomników Buddy w Tajlandii idzie się 10 min. Taksówka kosztuje od 35 TH B (2,50 zł). Najlepsze (klimatyzowane) są autobusy pomarańczowe oraz ciemnoniebieskie (12–22 TH B; 0,80–1,50 zł), niebieskie i białe są znośne (8 THB; 0,50 zł). Agencje (np. www.travelconnecxion.com) oferują bilety na wycieczki do Phuket, Angkor Wat, Chiang Mai. www.adventure-travel-tales-and-tips.com

 

 

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-07-27 20:45

    To trochę się zmieniło w Indiach. Jak ja tam byłem to nic nie przekraczało jednego dolara. Bardzo często nawet nocleg...

  • Do moderacji
    2009-07-21 14:25

    Próbowałem. Polecam.

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Ostatnio czytali

  • tami
  • granvia
  • avalon
  • sobelka

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się