Teoria stada

24 marzec 2009
Teoria stadaZdjęcie: Peter Essick

Zawsze myślałem, że mrówki wiedzą, co robią. Gdy patrzyłem, jak maszerują po moim blacie kuchennym, sądziłem, że są pewne siebie, muszą mieć plan, że wiedzą, dokąd idą i po co. No bo jak inaczej wytyczałyby szlaki transportowe, budowały skomplikowane mrowiska, organizowały najazdy i robiły to wszystko, co zwykle robią mrówki?

Okazuje się jednak, że się myliłem. Mrówki nie są małymi inteligentnymi konstruktorami, architektami, nawet wojownikami – przynajmniej nie w pojedynkę. Gdy przychodzi chwila, że trzeba podjąć decyzję, większość mrówek nie ma pojęcia, co robić dalej. – Gdy się obserwuje pojedynczą mrówkę, jest się pod wrażeniem jej bezgranicznej nieudolności – mówi Deborah M. Gordon, biolog z Uniwersytetu Stanforda. Jak w takim razie wyjaśnić sukces w kolonizacji naszej planety odniesiony przez blisko 12 tys. gatunków mrówek? W ciągu 140 mln lat musiały się czegoś nauczyć. – Mrówki nie są inteligentne. To kolonia mrówek jest inteligentna – zapewnia badaczka. Mrowisko jest w stanie rozwiązywać problemy będące absolutnie poza zasięgiem indywidualnego osobnika, takie jak znalezienie najkrótszej drogi do źródła pokarmu, rozdzielenie różnych zadań między robotnice czy obrona terytorium przed sąsiadami. Jako pojedyncze osobniki mrówki to małe tępaki, jako kolonia – reagują szybko i skutecznie na wyzwania, jakie stawia im środowisko. Dokonują tego dzięki czemuś, co można by nazwać „inteligencją stadną”.

Skąd się ona bierze? W jaki sposób proste działania osobników składają się na skomplikowane zachowanie grupy? Jak setki pszczół podejmują zasadnicze decyzje dotyczące wyboru miejsca na barć, skoro wiele z nich proponuje inne opcje? Jak to się dzieje, że śledzie płynące ławicą tak precyzyjnie koordynują ruchy, iż zmie-nia ona kierunek w mgnieniu oka niczym poje-dynczy, mieniący się srebrem organizm? Kolek- tywne umiejętności zwierząt – z których żadne nie ogarnia sytuacji, ale każde wnosi wkład w sukces grupy – wydają się nadprzyrodzone nawet biologom. Niemniej jednak w ostatnich dziesięcioleciach dokonali oni intrygujących odkryć. I tak na przykład okazało się, że jedną z zasadniczych cech kolonii mrówek jest to, że nikt nimi nie rządzi. Żołnierze nie mają generała. Robotnice nie mają brygadzisty. Jedyna rola królowej polega na składaniu jaj. Mrowisko funkcjonuje sprawnie bez żadnego kierownictwa, nawet jeśli liczy pół miliona robotnic. Opiera się na niezliczonych interakcjach między poszczególnymi mrówkami, z których każda funkcjonuje według bardzo prostych reguł. Takie układy naukowcy nazywają samoorga

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-07-28 16:45

    jak jeżdżę z tatą (mam 13 lat) po mieście to np na skrzyżowaniach gdzie są lampy to zauważyłem że jest tam więcej wypadków niż na tych nie oznakowanych

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-06-30 14:37

    a ja mysle ze tak. panstwo za bardzo sie narzuca

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-05-05 13:52

    myślę że nie :0

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-04-22 14:10

    Zastanawiam się czy ludzie, nie mając żadnego "kierownictwa" nad sobą, radziliby sobie równie sprawnie jak mrówki.

Autor

Ostatnio czytali

  • radosny
  • dgorny
  • maciek29
  • agnieszka
  • Czarny
  • barnaba200
  • Marek
  • prenzi
  • porczynski
  • MariuszR
  • altertramp
  • LoveStory
  • marsali
  • amoric
  • Bananna
  • Agnieszka_K
  • AluteQ
  • roxa1
  • violaN
  • wyspiarz
  • kredka
  • Carmen
  • mikotik
  • milrohir2
  • Mateusz_R
  • kaperah
  • nusia

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się