Zdjęcie: Randy Olson
Wylęgarnie na Kamczatce zaczęły działać w roku 1914, u schyłku epoki carów, ale ten obiekt założono zaledwie 30 lat temu. Przy wejściu ktoś powiesił plakat obwieszczający po rosyjsku: Natura stworzyła Kamczatkę jakby z myślą o rozmnażaniu łososia. Plakat wyliczał też kilka innych czynników, które temu sprzyjają: wieczna zmarzlina prawie tu nie występuje, opady są obfite, odpływ wód – dobry i stabilny. Ze względu na izolację Kamczatki od kontynentalnych systemów rzecznych w jej wodach występuje stosunkowo niewiele innych ryb słodkowodnych, dzięki czemu gatunki rodzaju Oncorhynchus nie muszą obawiać się konkurencji i drapieżników. Plakat mówił prawdę. Od strony fizycznej i ekologicznej jest to raj dla łososi. Niestety, to nie są jedyne czynniki, jakie mają wpływ na los tych ryb.
Życie łososia jest trudne. Weźmy na przykład 1,2 mln sztuk narybku wypuszczanego każdej wiosny z wylęgarni Małki. Po pierwszym miesiącu wzrostu rybki mają od 10 do 15 cm długości i niełatwo im będzie przetrwać aż do dorosłości. Bardziej prawdopodobne jest, że wkrótce zginą. Zacznijmy od tego, że wylęgarnia leży o jakieś 140 km (z biegiem rzeki) od morza. Każdy maleńki łosoś musi spłynąć rzeką Bystrą do miejsca, gdzie wpada ona do większej, o nazwie Bolszaja. Unikając zagrożeń czekających w jej wodach, narybek stopniowo przechodzi w innego rodzaju stadium rozwojowe – smolt, zdolne rozpocząć życie w słonej wodzie. Z ujścia Bolszoj, na zachodnim wybrzeżu Kamczatki łosoś trafi w szerszy świat Morza Ochockiego, lodowatego, ale pełnego pokarmu akwenu pomiędzy półwyspem a kontynentalną Rosją.

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...
Niesamowicie złożony ekosystem...i ile zależy od takiego łososia i oczywiście od nas:)Fajny artykuł!:D
Nie tylko łososie są w zagrożeniu. Wszystko tam, w byłem CCCP ma przechlapane, przynajmniej w tym pokoleniu jeszcze też. A mniejszości narodowe?! Np. rdzenni mieszkańcy Kamczatki Itelmeni i paręset osiadłych Cukczy są zepchnięci do mizernej egzystencji w wioskach rezerwatach. Fotografie ilustrujące artykuł są doskonałe. Byłem cały miesiąc na Kamczatce,. doskonale oddają duchowy klimat tamtejszy. I są bardzo na temat, zgodne ze zwiastunem w tagach.
Te rybki mają przekichane...tak jak wszystko inne co człowiek niszczy dla kasy:/
Fajny artykulik, fotki mogły by być nieco lepsze i bardziej na temat, ale ogónie ok. :)
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.