Zdjęcie: Randy Olson
Na rosyjski półwysep Kamczatka przybywają jedne z największych ławic łososi w basenie Pacyfiku, źródło pożywienia dla zwierząt i ludzi. Dziś te ryby potrzebują pomocy.
Na rosyjski półwysep Kamczatka przybywają jedne z największych ławic łososi w basenie Pacyfiku, źródło pożywienia dla zwierząt i ludzi. Dziś te ryby potrzebują pomocy.
Kamczatka to ogromne ostrze lądu, które wystaje z kontynentalnej części północno-wschodniej Rosji, wcinając się w zimne morza. Dzikie miejsce, w którym niedźwiedzie brunatne i bieliki olbrzymie mają się świetnie dzięki diecie złożonej z tłustych ryb. Obwód Kamczacki (jak brzmi oficjalna nazwa regionu) zamieszkuje 350 tys. ludzi i oni także są w znacznym stopniu zależni od ryb. Prawdę mówiąc, trudno zrozumieć Kamczatkę, nie biorąc pod uwagę rodzaju Oncorhynchus – pacyficznych łososi sześciu gatunków (czawycza, nerka, keta, kiżucz, gorbusza i masu). 20 proc. populacji Północnego Atlantyku przybywa tu składać ikrę.
Półwysep jest większy od Polski, ale ma zaledwie około 300 km utwardzonych dróg. Jego stolicą jest Pietropawłowsk Kamczacki, na południowo- wschodnim wybrzeżu, zamieszkiwany przez połowę 350-tysięcznej ludności półwyspu. Po drugiej stronie zacisznej zatoki znajduje się baza atomowych okrętów podwodnych Rybaczij, największa w Rosji. Miasto rozwinęło się jako jej zaplecze w czasach sowieckich, gdy cały półwysep był zamkniętą strefą militarną. Podróż do większości pozostałych miejsc na Kamczatce jest nadal trudna, jeśli nie ma się dostępu do wojskowego śmigłowca Mi-8. Jednak istnieje tu skromna sieć dróg żwirowych, a jedna z nich wije się w górę biegu wąskiej rzeki Bystrej, przez Góry Środkowe, do kompleksu budynków wylęgarni łososi Małki.
Jeśli po przeczytaniu tego tekstu chciałbyś sprawdzić swoją wiedzę, to zapraszamy do rozwiązania quizu.

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...

Czy Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Big Cats I...
Niesamowicie złożony ekosystem...i ile zależy od takiego łososia i oczywiście od nas:)Fajny artykuł!:D
Nie tylko łososie są w zagrożeniu. Wszystko tam, w byłem CCCP ma przechlapane, przynajmniej w tym pokoleniu jeszcze też. A mniejszości narodowe?! Np. rdzenni mieszkańcy Kamczatki Itelmeni i paręset osiadłych Cukczy są zepchnięci do mizernej egzystencji w wioskach rezerwatach. Fotografie ilustrujące artykuł są doskonałe. Byłem cały miesiąc na Kamczatce,. doskonale oddają duchowy klimat tamtejszy. I są bardzo na temat, zgodne ze zwiastunem w tagach.
Te rybki mają przekichane...tak jak wszystko inne co człowiek niszczy dla kasy:/
Fajny artykulik, fotki mogły by być nieco lepsze i bardziej na temat, ale ogónie ok. :)
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.