Szlakiem wieszcza

25 marzec 2009
Szlakiem wieszczaZdjęcie: shutterstock.com

Z Góry Zamkowej roztacza się widok na pagórki leśne, łąki zielone – mityczną ziemię opisaną trzynastozgłoskowcem.

Rusz na Białoruś: Kuźnica, Gródek, Nowogródczyzna, Świteź, Zaosie
Długość: 500km
Cena: 300 zł

Tęsknota mię nieraz do Litwy ciężka napada i ustawicznie śni mi się o Nowogródku... pisał Mickiewicz. Nic dziwnego. Malowniczo położony na wzgórzach, nawet po 60 latach komunizmu zachował ślady romantycznego uroku. W czasach Mendoga (XIII w.) Nowogródek był stolicą Litwy, przed wojną miastem wojewódzkim, dziś – prowincjonalnym miasteczkiem. W niedzielę dzwony biją tu najpierw w barokowej Białej Farze. Jest 9.30. O 10.00 odzywają się w cerkwi św. Mikołaja i w kościele podominikańskim. Potem w gotyckiej cerkwi św. Borysa i Gleba. Świątynie po kilkudziesięciu latach znów zostały otwarte. Stoją przy rynku, zwanym dziś placem Lenina, lub kilkaset metrów od niego. Jedynie drewniany meczet usytuowany jest trochę dalej. Jego żółty minaret wygląda dość niezwykle na tle bloków z wielkiej płyty. W czasach Mickiewicza tuż za klasztorem Dominikanów była jeszcze XVII-wieczna synagoga. Zdewastowana przez Niemców podczas wojny, została rozebrana w latach 50. Do wojny przy rynku stał też pałac Radziwiłłów. Pałacu też już nie ma, jest za to pomnik wodza rewolucji, podobnie zresztą jak w każdym mieście na Białorusi.

Krętymi uliczkami Nowogródka idziemy zawsze w dół albo w górę. Dużo tu kolorów. Kamieniczki przy rynku i w sąsiednich uliczkach są pistacjowe, fioletowe, różowe. Ozdobione białymi gzymsami, pilastrami, grubymi stiukowymi girlandami owoców. Wyglądają lepiej niż w wielu innych miastach Białorusi – dzięki wieszczowi. Odnowiono je w 1998 r., z okazji jego 200. rocznicy urodzin. Wśród drzew widać rodzinny dom Mickiewicza – białe kolumny ganku, dach kryty gontem. Wzorcowa sielanka. Adam spędził tu dzieciństwo. Po ukończeniu szkoły prowadzonej przez dominikanów wyjechał na studia do Wilna. Dom ostatni raz odwiedził, mając 23 lata. Dzisiejszy budynek nie do końca odpowiada obrazowi z czasów Mickiewicza. Brakowało dokumentacji, wiele decyzji podjęto intuicyjnie. Wewnątrz wiszą portrety Adama, jego rodziny, Maryli, filomatów. Trochę rycin, poza tym reprodukcje, kopie, fotokopie, kserokopie. Oryginalne pamiątki pozostają rozproszone – część w Warszawie, część w Paryżu, w Istambule, pozostałe zagubione, popalone. Sam dom Mickiewicza stawał w płomieniach trzy razy. Pierwszy raz w jego dzieciństwie, drugi w 1881 r., trzeci – od niemieckiej bomby w roku 1941. Było tam już wtedy muzeum, ze sporym zbiorem pamiątek. Spaliły się książki, akta sądowe ojca, notatki Adama.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • piotrmomo

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się