ZIMOWA KORONA HIMALAJÓW
Zima w górach wysokich to gra zespołowa i wspólny sukces. Niestety, zwykle wspomina się tylko zdobywców szczytu – nie sposób opisać wszystkich uczestników wyprawy. Pozostają cichymi bohaterami, od których często zależało powodzenie ekspedycji.
K2 (8 611 m)
Tylko polskie wyprawy atakowały szczyt w sezonie zimowym. Dwie próby zakończyły się porażką. Zimą w Karakorum warunki są jeszcze cięższe niż w Himalajach, w wystający samotnie wierzchołek K2 smagają potężne huragany.
Broad Peak (8 047 m)
Do tej pory pozostaje niepokonany, choć różne zespoły podchodziły do niego trzykrotnie (Polacy raz). W 1987 roku Maciej Berbeka i Aleksander Lwow szybko osiągnęli 7200 m. Lwow pozostał w namiocie, a Berbeka ruszył do samotnego ataku. Po południu osiągnął przedwierzchołek, tzw. Rocky Summit, ale nie zdążył powrócić do namiotu za dnia. Biwakował w szczelinie pod przełęczą i następnego dnia powrócił do obozu. Nabawił się jednak odmrożeń i został ewakuowany helikopterem.
Gaszerbum I (8 068 m)
Niezdobyty zimą
Gaszerbum II (8 035 m)
Nanga Parbat (8 126 m)
Wciąż pozostaje niezdobyta zimą, mimo dziewięciu prób podjęcia, w tym aż pięciu polskich. O ostatniej z nich piszemy w tym numerze magazynu.
Dhaulagiri (8 167 m)
Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka weszli na szczyt 21.01.1985 w szalejącym wietrze. Podczas zejścia walczyli o Zycie z huraganem, mrozem i ciemnością. Czok przypłacił tę wyprawę poważnymi odmrożeniami stóp.
Annapurna (8 091 m)
Góra została zdobyta 03.02.1987 przez Artura Hajzera i Jerzego Kukuczkę. Czteroosobowy zespół wybrał się w noc sylwestrową do Delhii na początku stycznia pojawił się pod północną flanką Annapurny. Pogoda im sprzyjała, jednak Wanda Rutkiewicz zachorowała i Wielicki pomógł jej zejść z obozu trzeciego. W tym czasie Kukuczka i Hajzer w ataku non stop weszli na szczyt. Wielicki z Rutkiewicz próbowali jeszcze atakować, ale po załamaniu pogody wyprawę przerwano.
Manaslu (8 156 m)
Szczyt został zdobyty 12.01.1984 przez Ryszarda Gajewskiego i Macieja Berbekę. Zespół szedł dość trudną technicznie droga Messnera. Atak szczytowy rozpoczęli nocą w silnym wietrze i temperaturze poniżej – 35 stopni Celsjusza. Podczas wyprawy zginął Staszek Jaworski, filmowiec, autor dokumentu o wyprawie na Mount Everest, który spadł z zerwaną liną poręczową.
Sziszapangma (8 013 m)
15.01. 2005 na szczycie stanęli Piotr Morawski i Włoch Simone Moro, jedyny nie-Polak na szczycie ośmiotysięcznika zimą. Był to od dawna oczekiwany sukces, ponieważ poprzednie wejście zimowe udało się w 1988 r.
Czo Oju (8 201 m)
Szczyt został zdobyty 12.02.1985 przez Macieja Berbekę i Macieja Pawlikowskiego. Andrzej Heinrich i Jerzy Kukuczka stanęli na wierzchołku trzy dni później. Były to wejścia Ścianą Południową, do tej pory niezdobytą nawet w sezonie letnim. Tym samym Kukuczka wszedł na dwa ośmiotysięczniki w jednym sezonie zimowym.
Mount Everest (8 850 m)
Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki, 17.02.1980. Początek eksploracji Himalajów zimą.
Lhotse (8 511 m)
Krzysztof Wielicki stanął na szczycie 31.12.1988. To wejście będzie trudno powtórzyć – samotnie, bez tlenu i w gorsecie ortopedycznym (pamiątce po wypadku, jakiemu uległ cztery miesiące wcześniej na Bhagirathi).
Makalu (8 463 m)
Atakowany zimą pięciokrotnie (w tym trzy razy przez Polaków). Nadal nie został zdobyty.
Kanczendzanga (8 586 m)
Jerzy Kukuczka i Krzysztof Wielicki zdobyli górę 11.01.1986. Na akcję wyszli o piątej rano, ale silny mróz zmusił Wielickiego do przerwania wspinaczki – stracił półtorej godziny na rozgrzanie stóp. Jednak o trzynastej udało im się dotrzeć na wierzchołek. Wrócili do namiotu biwakowego, lecz nie zastali w nim pozostałych członków zespołu. Okazało się, że Andrzej Czok osłabł i zaczął schodzić z partnerem do obozu niżej. Jego stan pogarszał się z minuty na minutę. Zwycięstwo i tragedia. Andrzej Czok zmarł.

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...
PozdrawiamY...do usłyszenia...Mmiłego wieczoru, DG
"Zwycięstwo i tragedia". to idealne podsumowanie historii zdobywców ośmiotysięczników. Zazdroszczę im takiego życia i takiej śmierci, bo jeśli żyć, to w górach i jeśli umierać, to też w nich. Najważniejszym jest zawsze robić, to co się kocha, a wszystko inne ułoży się po naszej myśli.
Fajny artykulik, a przede wszystkim fragmenty pamiętnika Krzysia...
super historia
redaktor National Geographic

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

Od słynnej międzynarodowej wyprawy z udziałem Henryka Arctow...

Choć serce cierpi na wiele dolegliwości – zastawki bywają ni...

Martwy słoń, samiec, leży na boku, z prawą nogą podkurczoną ...
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.